Stałem przez chwilę wpatrzony w ścianę powoli przetrawiając słowa Belli i próbując dokładnie je zrozumieć.
- Hej, będzie dobrze - powiedziałem cicho pomagając jej wstać.
- Niekoniecznie - mruknęła wywracając oczami
- Będzie, na pewno. - uśmiechnąłem się delikatnie ją obejmując - Powinnaś się wyspać, teraz i tak nie możesz nic zrobić, jest środek nocy.
Dziewczyna pokiwała głową i otarła swoje łzy.
- Zaraz wrócę - powiedziała cicho znikając za drzwiami łazienki.
Usiadłem na łóżku biorąc telefon do ręki. Odebrałem wszystkie wiadomości od Cal'a i odpowiedziałem na cześć z nich. Po chwili Bella wróciła z łazienki i położyła się na łóżku.
- Luke? - spytała cicho gdy się kładłem
- Hm?
- Będzie dobrze? - spytała chowając twarz w poduszce
- Oczywiście, że będzie - odpowiedziałem kładąc się
- To dobrze. - uśmiechnęła się delikatnie na co cicho się zaśmiałem.
Bella? brakus wenus maksimus
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz