środa, 21 grudnia 2016

Od Jacoba CD Harley - kupno drugiego konia

Gdy Harley zaparkowała samochód pod Akademią zapytałem:
- Może chciałabyś pojechać ze mną kupić drugiego konia?
- Chętnie, tylko się przebiorę i wpadnę do moich świnek - odparła i pobiegła do Akademika. Zaśmiałem się pod nosem. Świnek... Świetna nazwa. Nie musiałem się przebierać, bo mój strój był przyzwoity. Harley pobiegła do jej świnek, a ja czekałem.
W poleconej przez moich rodziców stajni...
Wjazd był chyba wysadzany diamentami. Konie musiały tam kosztować fortunę, ale no... Jak się ma hajsy to czemu by nie kupić konia z najwyższej półki. Chciałem jakiegoś dwu-trzylatka, by go ujeździć. Tak se wymarzyłem. Droga tak samo. Beton był tak wypolerowany, jak paznokcie Kylie Jenner. Te porównania...  Trawa wyglądała jakby była przycięta nożyczkami do paznokci. Dosłownie. Wkrótce przed nami pojawił się parking i stajnia. Była wyczyszczona na błysk. Błyszczała jak szkatułka na pierścionki mojej mamy, której nigdy nikomu do rąk nie dała.
- Dzień dobry - przywitał nas stajenny. - W jakiej państwo sprawie tu przyjechali?
- Chcielibyśmy obejrzeć dwu lub trzylatki. Cena nawet najwyższa. Jest taka możliwość? - zapytałem.
- Kto powiedział ci o tym miejscu? - podejrzliwie popatrzył na nas.
- Mój ojciec - Harry Woods - odparłem wymijająco.
- Aaa... Ty jesteś Jacob tak? - zapytał.
- Tak. Czy moglibyśmy obejrzeć konie?
- Oczywiście, proszę za mną.
W supa błyszczącej stajni...
- To jest Minerwa. Klacz pelnej krwi angielskiej po legendach wyścigów - przedstawiono nam siwkę. Była bardzo dobrze zbudowana, ale nie takiego konia poszukuję. - To jest Prince. Ogier czystej krwi arabskiej po wicemistrzach skoków.
Ogier był świetny, ale nie cierpię z całego serca arabów.
- Tutaj Amber. Klacz hanowerska. Jej rodzice... Nie wiemy o nich zbyt dużo.
Klaczka całkiem fajna, ale brakowało jej... Tego czegoś.
- A tutaj Watson. Ogier pełnej krwi angielskiej po kilkukrotnych mistrzach olimpijskich.
Ten ogier był po prostu idealny. Gniadosz z białą strzałką.  Śliczny koń.
- Biorę Watsona - odparłem. Potem były formalności itp.
W Akademii...
- Dobrego konia sobie wybrałeś - usłyszałem od Harley.
- Dzięki - odparłem i przytuliłem dziewczynę.



Harley? PS: Form zrobię i wyślę do Cole'a na hw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz