Udało mi się wstać, zanim chłopacy wylądowali na podłodze.
Ashton przeturlał się przez cały pokój, a Calum zaczął go gonić.
Ashton przeturlał się przez cały pokój, a Calum zaczął go gonić.
- Chłopacy! - krzyknęła Selena - Spokój! Jutro macie koncert i musicie się wyspać! Myju i do łóżek!
Wszyscy spoważnieli i spojrzeli na moją siostrę.
- Dobrze mamusiu - zaśmiałem się.
- Mówię serio, bo jak się nie wyśpicie..
- Okej - potwierdził szybki Michael - Ale.. yhm... chcecie nam użyczyć swoich łazienek? Zanim w czwórkę skorzystamy z jednej to trochę potrwa.
- Zawsze możemy iść razem. - Ashton zrobił lennyface na co Calum zmierzył go wzrokiem.
- Dobra, mogę udostępnić wam swoją. - uśmiechnęła się Pain.
- Ja też, nie ma problemu - dodała Selena.
~~
Koniec końców Ashton poszedł wziąć prysznic do Pain, Michael do Seleny, a ja zostałem z Calum'em.
- Luluś, czy my już możemy poważnie porozmawiać? - spytał poważnym tonem.
- Yhm.. o czym?
- Bo nie wiem czy mam fangirlować. - podskoczył i zaczął się śmiać.
Wywróciłem oczami i uśmiechnąłem się do niego na co on wystawił mi język.
- Calum - westchnąłem.
- Ty mi tu nie Calumuj tylko pogadaj z Pain! - krzyknął.
Po chwili drzwi się otworzyły.
- O czym? - spytała Pain wchodząc do środka.
Zaraz za nią wszedł Ashton z ręcznikiem na głowie.
Pain? chwilowy problem z weną.. wybacz :( <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz