- Um.. prze-przepraszam - wyjąkała podnosząc na mnie wzrok.
- W porządku, nie masz przecież za co przepraszać - zaśmiałem się - Jesteś tutaj nowa? Nie widziałem cię chyba wcześniej.
- Tak, właśnie przyjechałam. - uśmiechnęła się - Czy my się znamy? Wydajesz mi się znajomy.
- Em.. - potarłem kark dłonią - Możesz mnie kojarzyć, jestem piosenkarzem. Luke Hemmings, miło mi. - zrobiłem teatralny ukłon i podałem jej dłoń.
- Pain Ferrars, mi również
- odwzajemniła mój gest z szerokim uśmiechem - Co taka osobistość tutaj robi?
- Powiedzmy, że odpoczywa - zaśmiałem się - Chcesz zwiedzić okolicę? - zaproponowałem.
- Hm.. bardzo chętnie tylko wolałabym najpierw się rozpakować i trochę odświeżyć po "podróży"
- Jasne. Idę na chwilę do stajni i zaraz do siebie to jak już skończysz i będziesz miała ochotę będę w po. - uśmiechnąłem się.
- Dzięki. - uśmiechnęła się i oboje ruszyliśmy w swoje strony.
Wszedłem do stajni i zabierając szczotki z siodlarni udałem się do boksu Flicki.
- Cześć piękna. - pogłaskałem klacz po głowie
Wyszczotkowanie jej zajęło mi dosłownie chwilę, bo Flicka należała do "czyścioszków". Nigdy nie lubiła się brudzić i nawet nie ma mowy o przejściu przez błoto. Po wyczyszczeniu kopyt opuściłem boks i odłożywszy zgrzebła oraz kopystkę udałem się do swojego pokoju.
Wyjąłem gitarę z pokrowca, a po jej nastrojeniu zacząłem grać i śpiewać "Don't stop"
- Don't stop doin' what you're doin'
Every time you move to the beat
It gets harder for me
And you know it, know it, know it
And don't stop, cos you know that I like it
Every time you walk in the room - przerwałem, gdy usłyszałem pukanie do drzwi.
Wstałem z gitarą w ręku i otworzyłem drzwi, w których zastałem Pain.
- Idziemy zwiedzać? - uśmiechnąłem się
PAIN? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz