Zależy mi na tobie. Te słowa dźwięczały mi w głowie przez minutę. Nic nie zrobiłem. Patrzyłem z otwartą gębą na Harley. Nagle wszystko do mnie doszło. Harley mnie... Kocha? Tak. Tak myślę.
- Mi na tobie też - odparłem i wpiłem się w jej usta. Dziewczyna chwyciła mnie za kark, a ja za jej. Moje ręce zaczęły jeździć po jej plecach. Na pocałunku się skończyło. Dziewczyna odwzajemniała pocałunek. Przez około dziesięć minut całowaliśmy się. Nigdy nie byłem tak szczęśliwy.
- Harley, zostamiesz moją dziewczyną?
Harley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz