Właśnie wybierałem się do stajni. Przebrałem się w bryczesy i bluzę,
następnie chwyciłem kask oraz palcat, po czym wyszedłem ze swojego
pokoju. Szedłem korytarzem żwawym krokiem, gdy nagle ktoś na mnie wpadł.
Odruchowo przytrzymałem daną osobę, by nie upadła.
- Prze-przepraszam - usłyszałem dziewczęcy głos. Spojrzałem uważniej na osóbkę która właśnie na mnie wpadła.
- Nic się nie stało. Wszystko w porządku? - zapytałem, odsuwając się o krok, by nie naruszać zbytnio jej przestrzeni osobistej.
- Tak... - jak widać, zrobiło jej się głupio. Podniosła wzrok i przyjrzała mi się uważnie.
- Nie widziałam cię tu wcześniej. Jesteś nowy? - zapytała nagle, mierząc
mnie wzrokiem od dołu do czubka głowy. Zaśmiałem się lekko.
- Tak. Jestem Jace, brat Pain. Wczoraj przyjechałem. - wyciągnąłem dłoń w jej kierunku.
- Rozumiem. Ja jestem Selena, miło poznać. - odwzajemniła gest. Posłałem jej ciepły uśmiech.
Selena?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz