poniedziałek, 26 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Seleny

Po śniadaniu poszłem do pokoju. Wziąłem z niego jabłko i wyszedłem. Chciałem odwiedzić Rav, dzisiaj dałem jej trochę odpocząć. Wszedłem do stajni i zajrzałem do boksu Queen. Wszedłem do środka i przytuliłem klacz i podałem jej jabłko. Nagle usłyszałem głośne rżenie. Wybiegłem że stajni, wtedy ujrzałem dziewczynę która spadała z konia. Podbiegłem do niej.  Była to Selena.
~~~~
Złapałem wodzę Moon i próbowałem ją uspokoić. Klacz zaczęła trochę zarzucać łbem, lecz po chwili się uspokoiła. Ja natomiast podałem rękę Selenie. Skorzystała z mojej pomocy i stanęła obok mnie.
- Dzięki - uśmiechnęła się.
- Nie ma za co - odwzajemniłem uśmiech.
Odebrała ode mnie wodzę i ruszyła do stajni. Dogoniłem ją i szliśmy obok siebie.
- Boli cię coś? - zapytałem .
- Nie jest ok - przypięła klacz.
Właśnie odpinała popręg i chciała zaciągnąć siodło,  lecz syknęła tylko z bólu.
- Nie musiałaś udawać, pomogę ci - zaśmiałem się i wziąłem siodło.
Odniosłem wszystko do siodlarni. Wtedy poczułem coś dziwnego, te parę dni trochę mnie zmieniły.
Selena? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz