Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ashton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ashton. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 stycznia 2017

Od Ashton'a CD Seleny

Wpatrywaliśmy się w siebie przez dłuższą chwilę. Po chwili pocałowałem dziewczynę namiętnie i zamknąłem oczy. Pocałunek stawał się coraz namiętniejszy, moje ręce błądziły po jej plecach. Nie oddałbym tej chwili za nic. Otworzyłem lekko usta i wyciągnąłem język. Nagle nasze języki spotkały się. Nie chciałem się spieszyć i czekałem na ruch mojej dziewczyny. Sel delikatnie przygryzła moją wargę, co bardziej mnie podnieciło. Zacząłem zataczać kółka językiem w jej buzi. Selena przeczasła moje włosy ręką, Po czym odsunęliśmy się od siebie. Wygoniłem psa z łóżka i położyliśmy się obok siebie. Postanowiłem opowiedzieć żart, który okazał się być trafnym rozwiązaniem, bo Sel zaczęła się śmiać. Nie wiem która była godzina, ale dla mnie nie liczył się w tym momencie czas. Sel ziewnęła i wtuliła się w mnie, ja natomiast objąłem ją delikatnie. Chwilę trwało by dziewczyna zasnęła, mi też kleiły się oczy. Po chwili także zasnąłem. Zdawało mi się, że wszystko to co się stało było snem, otworzyłem oczy, aby się upewnić. Uśmiechnąłem się tylko pod nosem i tym razem zasnąłem.
~~Rano, właściwie parę godzin później~~
Obudziła mnie jasność, panującą w pokoju. Otworzyłem oczy.
Do pokoju wpadały promienie słońca, gdyż zapomniałem zasłonić rolety. Zaśmiałem się cicho i spojrzałem na Selene.
Sel? ^.^ 
U mn podobnie ;) Nie musisz spieszyć się z odpisem xd

wtorek, 3 stycznia 2017

Od Ashton'a CD Seleny

Mocno ją przytuliłem. Usiedliśmy na łóżku opowiadając o najróżniejszych tematach. Głównie dotyczyły one rodziny i koni.
- To kiedy była twoja pierwsza jazda? - zapytała.
- Jak miałem 6 lat, jeździłem w zoo na kucyku - zaśmiałem się - A tak na serio to jak miałem 10 lat zacząłem jeździć regularnie - uśmiechnąłem się.
Po tym pytaniu nastała cisza.
Demon wskoczył na łóżko i położył się za nami, Selena pogłaskała go i uśmiechnęła się. Właściwie co może robić taka para o 4 w nocy, poza namiętnymi pocałunkami itd. Wstałem i nałożyłem na siebie kurtkę, mój nałóg wdał się we znaki. Po chwili jednak oddałem kurtkę Sel, a sam założyłem bluzę. Wyszedłem na balkon. Włożyłem papierosa do ust i odpaliłem go. Zaciągnąłem się dymem i wypuściłem go w twarz Sel. Tym razem nie chciałem pytać dziewczyny, miała skończyć z nałogiem i ja jej pomogę. Fakt, sam palę, ale tego już nie zmienię. Zamyśliłem się na dłuższą chwilę. Zgasiłem papierosa i weszliśmy do pokoju. Zamknąłem drzwi balkonowe i ponownie usiedliśmy na łóżku.
- Proszę zgasić światło! - ktoś krzyknął za drzwiami.
Oboje zamarliśmy, lecz po chwili wybuchnęliśmy niepohamowanym śmiechem. Nie mogliśmy się opanować, taka głupawka. Po chwili uspokoiliśmy się, bo usłyszeliśmy kroki na korytarzu. Objąłem Sel, a ona położyła głowę na moim ramieniu.
Sel?

Od Ashton'a CD Pain

Galopowaliśmy do akademii. Dotarliśmy, zatrzymałem się przed stajnią i zsiadłem z Rav.
- Zapomnijmy o wszystkim - powiedziałem - Jakby nic się nie stało.
- Ale jak? - zdenerwowała się.
- Nie wiem - przypiąłem klacz w przejściu.
Dziewczyna zrezygnowała z dalszej "kłótni". Rozsiodłałem klacz i wprowadziłem ją do boksu. Nalałem jej świeżą wodę i pożegnałem się z nią.
- To co teraz? - zapytała.
- Nie mam pojęcia - wzruszyłem ramionami.
Odniosłem wszystkie rzeczy Rav do siodlarni. Wyszliśmy ze stajni, zbliżała się pora obiadowa.
- Idziesz na obiad? - zapytałem.
- W sumie zjadłabym coś - uśmiechnęła się. Weszliśmy do stołówki od razu zająłem miejsce obok Seleny, a Pain siadła naprzeciwko. Po chwili doszedł także Luke. Naszym obiadem była pomidorowa oraz pieczeń z sałatką i ziemniakami, nic nadzwyczajnego.
Pain? Przepraszam cię, że tak długo nie pisałam, ale zapomniałam i ostatnio kiepsko u mn z weną ;)

niedziela, 1 stycznia 2017

Od Ashton'a CD Seleny

- Widzę, że myślimy podobnie - zaśmiałem się.
Ponownie złączyłem nasze usta w pocałunku. Selena splotła swoje ręce wokół mojej szyi, moje natomiast powędrowały na jej talię. Pocałunek stawał się coraz namiętniejszy, po chwili jednak go przerwałam. Gwałtownie wstałem z łóżka i uderzyłem pięścią w ścianę.
- Coś nie tak - zapytała zmieszana.
- Ohh, Sel nie wiem jak, ale cholernie mnie pociągasz - spojrzałem na nią.
Wpiłem się w jej usta. Całowaliśmy się namiętnie. W końcu przygwoździłem dziewczyne mało delikatnie do ściany. Oparłem ręce po ubu stronach głowy Sel i spojrzałem w jej oczy. - Ogarnij się, chyba nie chcesz jej stracić przez jeden głupi wybryk, nie zachowuj się jak jakiś dupek - skarciłem się w myślach. Odsunąłem się od dziewczyny.
- Może już pójdę - lekko się uśmiechnąłem.
Podszedłem do Seleny i pocałowałem ją w czoło.
- Słodkich snów - zaśmiałem się.
Specjalnie na podłogę upuściłem żółtą kartkę.
Wyszedłem z pokoju Sel i po cichu skierowałem się do mojego. Otwarłem drzwi i zastałem senne spojrzenie mojego towarzysza. Na szczęście tabletki zadziałały i pokój wyglądał jak przed tem. Rzuciłem się na łóżko. Zamyśliłem się, wszystko dzisiaj wywróciło się do góry nogami. - No i oczywiście mam dziewczynę - uśmiechnąłem się na myśl. Otworzyłem drzwi balkonowe i wyszedłem na zewnątrz. Mroźne powietrze muskało moją skórę. Zapliłem papierosa i zaciągnąłem się dymem. Nagle coś zawibrowało w mojej kieszeni. Wyciągnąłem telefon i odblokowałem go. Miałem jedną wiadomość. Kto o tej godzinie pisałby sms'y? Przygotowałem się na najgorsze. Kliknąłem w wiadomość, jej treść brzmiała tak :
Wygrałeś 10 000zł! Wyślij sms na numer 7045 i odbierz nagrodę.
Koszt sms'a - 3,26zł
Zaśmiałem się na głos, po czym zacząłem kasłać. Demon spojrzał na mnie jak na debila. Zgasiłem papierosa, wszedłem do środka i zamknąłem drzwi balkonowe. Poszedłem do łazienki i wziąłem prysznic. Przebrany położyłem się na łóżku. Ponownie spojrzałem na telefon, miałem dwie nowe wiadomości, tym razem od nieznanego numeru.
Sel?

sobota, 31 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Seleny

Spojrzałem na nią.
- Jadę gdzieś... - odparłem.
- Aha - powiedziała lekko zrezygnowana.
- Ty masz już plany - powiedziałem pewnie.
- Jak to? - spojrzała na mnie.
- Jedziesz ze mną - uśmiechnąłem się.
Zauważyłem, że Selenie ulżyło, nie wiem kto chciałby spędzać sylwestra samotnie.
- O 21 przyjdę do ciebie - oznajmiłem.
Dziewczyna uśmiechnęła się. Wyszliśmy ze stołówki, postanowiłem odwiedzić jeszcze Raven. Wszedłem do stajni i od razu podszedłem do boksu klaczy. Zastałem tylko niezjedzone siano. Przeszukałem całą stajnię. Nigdzie nie znalazłem Queen. Wybiegłem ze stajni i poszedłem zobaczyć karuzele na zewnątrz. Faktycznie urządzenie było włączone, lecz nie było tam Rav. Zobaczyłem także na karuzele pod zadaszeniem. Wyłączyłem urządzenie i wyprowadziłem klacz. Nie wiem kto ją tam zostawił, ale jak go spotkam to pożałuje. Odprowadziłem klacz do boksu i poszedłem do pokoju.
~~Kilka Nudnych Godzin Później~~
Po obejrzeniu filmu, wyłączyłem laptop. Demon wskoczył na łóżko i położył się obok. Wstałem z łóżka i wyszedłem na balkon. Wyciągnąłem papierosa, włożyłem go do ust i podpaliłam. Zaciągnąłem się dymem i po chwili wypuściłem. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Zgasiłem papierosa i otworzyłem drzwi. Nikogo tam nie zastałem.
- Głupie żarty - powiedziałem na głos.
Zamknąłem drzwi i postanowiłem się ubrać. Założyłem na siebie czarne jeansy i szarą bluzę. Przed wyjściem musiałem podać jeszcze tabletki Demonowi, aby nie zdemolował całego pokoju. Bardzo bał się sztucznych ogni. Wziąłem kluczyki od auta oraz kurtkę i zamknąłem pokój. Bez pukania wszedłem do pokoju Seleny. Dziewczyna leżała na łóżko i słuchała muzyki. Wstała z łóżka i podeszła bliżej, a ja przytuliłem ją.
- Gotowa? - zapytałem.
- Prawie - uśmiechnęła się.
Poszła do łazienki, wzięła kurtkę i stanęła przede mną.
- Teraz tak - ruszyła w stronę drzwi.
Wyszliśmy z akademiku i poszliśmy na parking. Otwarłem drzwi Sel, obszedłem auto i wsiadłem za kierownicę. Odpaliłem silnik i wyjechałem na drogę. Wyprawa trwała około  dwóch godziny. Podjechałem pod górkę i zatrzymałem się dopiero na samym szczycie. Był stąd widok na całe miasto. Wysiedliśmy z auta.
- Kiedyś przyjechałem tu z kolegami - uśmiechnąłem się.
- Pięknie tu - przytuliła mnie.
- Muszę ci coś powiedzieć.... - spojrzałem jej w oczy - Wiesz, bardzo mi się podobasz, od kąd cię zobaczyłem wiedziałem, że musisz być moja. Jesteś inna niż wszystkie, poszedłbym za tobą na koniec świata - uśmiechnąłem się.
Dziewczyna lekko się zarumieniła.
- Proszę, zostań moją dziewczyną - spojrzałem na nią.
Dziewczyna pocałowała mnie namiętnie, a ja odwzajemniłem ten pocałunek. Nagle niebo zabłysło i usłyszeliśmy huk petard, była północ. Oboje siedliśmy na masce samochodu i patrzyliśmy na fajerwerki.
- To jak będzie? - zapytałem.
Selena? <3

piątek, 30 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Seleny

Zamknąłem drzwi i poszedłem do swojego pokoju. Od razu rzuciłem się na łóżko. Po chwili dołączył do mnie Demon. Spojrzałem na wyświetlacz telefonu, dochodziła dwudziesta druga. Wstałem i skierowałem się do łazienki. Wziąłem ciepły prysznic i umyłem zęby. Ponownie położyłem się na łóżku. Siedziałem chwilę na laptopie, lecz prędko mi się to znudziło. Ułożyłem wygodnie głowę na poduszce. Nie mogłem zasnąć po głowie wciąż krążyło mi pełno myśli. Zastanawiałem się nad tym co wydarzyło się dzisiaj. Lekko się uśmiechnąłem. Włączyłem muzykę i założyłem słuchawki, to zawsze mi pomagało. Po dłuższej chwili oczy zaczęły mi się kleić, w końcu zasnąłem.
~~Rano~~
Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające przez okno. Przeciągnąłem się, a Demon wskoczył na łóżko i domagał się pieszczot. Wstałem i poszedłem wziąć krotki prysznic. Ubrałem luźne jeansy i czarną koszulkę z krótkim rękawem, na to założyłem szarą bluzę. Lekko ospały zszedłem do stołówki na śniadanie. Wziąłem jedzenie i od razu zająłem wolne miejsce obok Sel.
- Cześć - uśmiechnąłem się.
- Hej, jak tam sylwestrowy nastrój! - zapytała.
- Okey, a tam? - spojrzałem na nią.
Sel? Postaraj się odpisać jak najszybciej ^ω^

czwartek, 29 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Seleny

Spojrzałem na Sel, szczerze zdziwiło mnie to pytanie.
- Pewnie - lekko się uśmiechnąłem.
Objąłem dziewczynę w tali, poczułem tak jakby motylki w brzuchu, gdy Selena wtuliła się we mnie. Nie umiem dokładnie opisać co odczuwałem w tym momencie, było to dla mnie nowe. Takie uczucie, którego nie spotkałem przy żadnej innej dziewczynie. Po chwili dziewczyna odsunęła się. Spojrzałem w jej oczy, nabrały intensywnej barwy bronzu, powoli zagłębiałem się w ich toni. Wyciągnąłem rękę i odgarnąłem kosmyk włosów z jej twarzy. Selena kątem oka spojrzała na moją rękę. Spojrzałem na jej usta, po chwli nasze twarze dzieliło parę milimetrów. Złożyłem delikatny pocałunek na jej ustach. Przymknąłem oczy, lecz po chwili oślepił mnie blask lampki Sel. Odsunęliśmy się od siebie i czar prysł.
- Głupia lampka - pomyślałem. Przywrócili już prąd, z czego byłem średnio zadowolony. Spojrzałem na Sel, ona na mnie też.
Sel?:3

Od Ashton'a CD Seleny

Wszedłem do pokoju. Demon od razu do mnie podbiegł, pogłaskałem go po głowie. Wziąłem telefon oraz słuchawki i rzuciłem się na łóżko. Po chwili jednak światło zgasło. Pomyślałem, że żarówka się spaliła. Poszedłem do łazienki, tam także lampa nie działała. Nie ma prądu, a na zewnątrz jest ciemno. - Cholera - pomyślałem. Wybiegłem z pokoju i pobiegłem do Sel. Wszedłem, wręcz wparowałem do środka.
~~~~
Selena leżała na podłodze. Uklęknąłem przed dziewczyną.
- Selena - powiedziałem.
Dziewczyna spojrzała na mnie, oczy miała napuchnięte od płaczu. Pomogłem jej wstać i mocno ją przytuliłem.
- Spokojnie, Sel - szepnąłem.
W tym momencie usłyszałem, że ktoś otwiera drzwi. Odwróciłem głowę i zobaczyłem chłopak. Byłem lekko zmieszany, chłopak zpiorunowałmnie wzrokiem. Podszedł bliżej, a ja odsunąłem się od Seleny.
- Wszystko ok? - zapytał dziewczyny.
Sel skinęła głową i wzrokiem powędrowała do mnie.
Sel? ^^

Od Ashton'a CD Seleny

Ostatni raz spojrzałem w niebo.
- Jak chcesz? - uśmiechnąłem się.
Zgasiłem peta i spojrzałem na Selene, która zrobiła to samo.
Ruszyliśmy w drogę powrotną. Selena zachowywała się co najmniej dziwnie.
- Ej wszystko w porządku? - zapytałem.
- Taaak - powiedziała.
- Przecież widzę - spojrzałem na nią.
- No dobra....ale nikomu nie możesz powiedzieć! Ja...boję się...cie..ciemności - wyjąkała.
- Obiecuję milczeć - zaśmiałem się.
Wyciągnąłem telefon z kieszeni i włączyłem latarkę.
- Lepiej? -  zapytałem.
- Zdecydowanie - uśmiechnęła się.
Szliśmy, całą drogę rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Selenie nie przeszkadzał lęk przed ciemnością. Po cichu weszliśmy do budynku akademii, żeby nikogo nie obudzić. Odprowadziłem Selene pod drzwi pokoju.
- To co....do jutra - lekko się uśmiechnęła.
- Hmmm, jutra - cicho się zasmiałem - Okey.
- Tak, jutra - odparła
Podszedłem bliżej do dziewczyny i chciałem ją przytulić na pożegnanie, lecz nie wiedziałem czy to odpowiedni moment.
Selena? Co zrobisz? xd

środa, 28 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Seleny

Szliśmy w ciszy, lecz po chwili Selena odezwała się. Spojrzałem na Selene.
- Hmm... jest spoko - lekko uśmiechnąłem się.
- Tylko spoko - zaśmiała się.
- Haha, nie no super - odparłem.
Na tym rozmowa się skończyła i zapadła krępująca cisza. Słońce już zaszło i powoli zaczęło się ściemniać.
Przystanęliśmy na chwilę. Patrzyliśmy w niebo, na którym pojawiły się pierwsze gwiazdy. Znowu to dziwne uczucie, które towarzyszyło mi od nie dawna. Zamyśliłem się. Po chwili jednak nie wytrzymałem, wyciągnąłem z bluzy paczkę papierosów. Selena od razu zapytała, ale ja spodziewałem się tego.
- Palisz? - zapytała.
- No - odparłem.
Wyciągnąłem jednego. Selena spojrzała na mnie.
- Przeszkadza ci to? - zapytałem.
- Nie - odwróciła wzrok.
Chwile tak stałem. Zastanawiałem się. Spojrzałem na dziewczynę, a ona odwróciła się w moją stronę.
- Chcesz jednego? - zapytałem.
Dziewczyna przyjrzała się uważnie.
Selena?  Lekki BW

Od Ashton'a CD Pain

Jechaliśmy stępem przed siebie. Kątem oka zauważyłem, że Pain na mnie spogląda. Odwróciłem głowę i także spojrzałem na nią.
- Wytłumaczysz mi to? - wyczułem zaniepokojenie w jej głosie.
- Ale co? - dobrze wiedziałem o co jej chodzi.
- No skąd masz broń i po co ci ona? - zapytała lekko poirytowana.
- Kiedyś była mi potrzebna - odparłem.
- Te czemu masz ją tu i teraz - miałem wrażenie, że nasza rozmowa zamienia się w przesłuchanie.
- Dla bezpieczeństwa - uniosłem głos.
Powoli dojeżdżaliśmy do chatki. Zsiadłem z klaczy i przywiązałem ją do tego samego drzewa co wczoraj. Podeszliśmy bliżej. Nagle z chatki wybiegło to stworzenie. Zaczęliśmy uciekać. Potknąłem się i upadłem na piach. Przed oczami przeleciało mi całe moje życie. Stworzenie było już blisko. Wtedy zauważyłem coś dziwnego.
- Ash, co ty robisz?! - krzyczała Pain.
Spojrzałem na podłoże i nie zauważyłem śladów psa. Podszedłem bliżej i pies zaczął szczekać. Wyciągnąłem rękę, która przenikła przez stworzenie.
-  Pain chodź tu! - zawołałem.
Dziewczyna podeszła bliżej.
- To jest hologram - uśmiechnąłem się jakbym odkrył Amerykę.
Dziewczyna była bardzo zdziwiona.

wtorek, 27 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Pain

Usiadłem obok Pain i spojrzałem na monitor. Długo szukaliśmy jakiegoś podobnego zgłoszenia. Przeczytałem jeden z nagłówków i zainteresowała mnie jego treść.
- Zobacz to - wskazałem na tą stronę.
Pain kliknęła w link. Zaczęliśmy czytać. Widniało tam zdjęcie chatki. Przeczytałem, że ktoś zgłosił sprawę, ale nie znaleziono wystarczających dowodów.
- No to co robimy? - zapytała.
- Nie wiem, musimy komuś to powiedzieć - odparłem.
Zamyśliłem się na chwilę.
- Jakieś pomysły? - zapytałem.
- Nie - powiedziała zrezygnowana.
Pain przyniosła nam coś do picia. Napiłem się i wpadłem na pomysł.
- Znasz tu kogoś, nie? - zapytałem.
- No raczej - uśmiechnęła się.
- To idziemy - powiedziałem i wstałem.
Poszliśmy poszukać znajomych Pain. Nagle nabrałem ochotę wybrać się w teren.
- Pójdę jeszcze do pokoju - odparłem i ruszyłem do pokoju.
Wszedłem do środka i kucnąłem obok łóżka. Z pod niego wyciągnąłem czarną skrzynie. Wpisałem hasło i wyciągnąłem z niej.....
Pain? 
Masz pole do popisu xd

Od Ashton'a CD Seleny

Postanowiłem odprowadzić Selenę. Szliśmy w kompletnej ciszy. Dziewczyna otworzyła drzwi do pokoju, po czym zaprosiła mnie do siebie.
~~~~
Wszedłem do środka i rozejrzałem się.
- Napijesz się czegoś? - zapytała.
- Zależy co masz? - zaśmiałem się.
- Herbata, sok i woda - spojrzała na mnie.
- Niech będzie woda - uśmiechnąłem się.
Selena podała mi szklankę z napojem. Wypiłem wszystko na raz. Spojrzałem na posłanie obok łóżka Seleny.
- Masz psa? - zapytałem.
- Tak, teraz jest u brata - oznajmiła.
- Aha - mruknąłem.
- Ma na imię Aron - powiedziała.
- Ale pies czy twój brat? - zaśmiałem się.
- Pies,  mój brat to Luke - uśmiechnęła się.
Selena dopiła herbatę.
- Przejdziemy się gdzieś? - zapytałem.
- Oki,  tylko zaczekaj chwilę - powiedziała.
- Ja muszę skoczyć jeszcze do pokoju, spotkajmy przed stajnią - wyszedłem z pokoju.
Wparowałem do pokoju, wziąłem kurtkę i paczkę papierosów. Pośpiesznie zamknąłem pokój i poszedłem w stronę stajni. Chwilę czekałem na Selene.
- To co idziemy? - zapytałem gdy przyszła.
Selena? 

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Pain

Spojrzałem na dziewczynę. Wiem do czego zdążała, ale to nie dla mnie. Nie chciałem robić jej nadziei, więc odprowadziłem klacz do stajni. Zamyśliłem się bardzo poważnie. Bardzo trudno mi zaimponować, jeszcze za wcześnie. Chwila, czy ja zostawiłem ją w takim stanie - zapytałem sam siebie. Ale że mnie egoista - skarciłem się. Pobiegłem do Pain. Wyglądała już trochę lepiej. Chwyciłem wodzę Another i przypiąłem klacz i wróciłem do Pain. Zaprowadziłem ją do pokoju, z doświadczenia wiedziałem, że był to szok dla niej. To wszystko była moja wina, ale ja nie umiem tak po prostu się zmienić taki jestem i trzeba to zaakceptować. Pain usiadła na łóżku. Zrobiłem nam herbatę i usiadłem na krześle. Nie wiedziałem co powiedzieć.
- Przepraszam... - wydusiłem
Dziewczyna spojrzała na mnie.
Pain? 
Wena uciekła xd

Od Ashton'a CD Seleny

Po śniadaniu poszłem do pokoju. Wziąłem z niego jabłko i wyszedłem. Chciałem odwiedzić Rav, dzisiaj dałem jej trochę odpocząć. Wszedłem do stajni i zajrzałem do boksu Queen. Wszedłem do środka i przytuliłem klacz i podałem jej jabłko. Nagle usłyszałem głośne rżenie. Wybiegłem że stajni, wtedy ujrzałem dziewczynę która spadała z konia. Podbiegłem do niej.  Była to Selena.
~~~~
Złapałem wodzę Moon i próbowałem ją uspokoić. Klacz zaczęła trochę zarzucać łbem, lecz po chwili się uspokoiła. Ja natomiast podałem rękę Selenie. Skorzystała z mojej pomocy i stanęła obok mnie.
- Dzięki - uśmiechnęła się.
- Nie ma za co - odwzajemniłem uśmiech.
Odebrała ode mnie wodzę i ruszyła do stajni. Dogoniłem ją i szliśmy obok siebie.
- Boli cię coś? - zapytałem .
- Nie jest ok - przypięła klacz.
Właśnie odpinała popręg i chciała zaciągnąć siodło,  lecz syknęła tylko z bólu.
- Nie musiałaś udawać, pomogę ci - zaśmiałem się i wziąłem siodło.
Odniosłem wszystko do siodlarni. Wtedy poczułem coś dziwnego, te parę dni trochę mnie zmieniły.
Selena? 

Od Ashton'a CD Pain

Uciekaliśmy galopem, zwierzę nadal nas goniło. Wtedy zobaczyłem łzy w oczach Pain. Dziewczyna ledwo trzymała się siodła.
~~~~
Wiedziałem co muszę zrobić. Od lat trenowałem woltyżerkę,  więc dobrze potrafię trzymać równowagę. Zaufałem Rav i stanąłem na kolanach w siodle, klacz dalej galopowała. Chwyciłem wodzę i powoli uniosłem się na nogach. Dziewczyna spojrzała na mnie, w tym momencie Raven przyspieszyła i Zrównała z klaczą Pain. Wybiłem się i miałem zamiar wylądować na Another. Udało mi się to ( nie mogło być inaczej), właściwie to wylądowałem na zadzie klaczy,  lecz poradziłem sobie z tym. Chwyciłem wodzę, które trzymała dziewczyna, lekko objąłem dziewczynę w tali. Zagwizdałem na Raven, a ta posłusznie galopowała za Another. Powoli wyjeżdżaliśmy z lasku. Już widziałem budynki gospodarcze akademi. Udało nam się wjechać na plac. Obejrzałem się, pies rozpłynął się w powietrzu. Zsiadłem z Another i złapałem Raven. Była przestraszona, więc pogłaskałem ją. 
Pain? 

Od Ashton'a CD Pain

Wraz z Pain szliśmy w kierunku chatki. Starałem się być jak najciszej. Po krótkich zastanowieniach, zamierzaliśmy wejść do środka. Jak się okazało drzwi były zamknięte. To było moje 5 minut. Obejrzałem drzwi i lekko się cofnąłem. Nakazałem odsunąć się dziewczynie i kopnąłem w drzwi, czym zrobiłem wrażenie na mojej towarzyszce. Weszliśmy do środka, wszędzie były pajęczyny.
~~~~
Rozejrzałem się, moją uwagę przykuły stare drzwi zamknięte na kłódkę. Spojrzałem na Pain.
- Wchodzimy - powiedziałem stanowczo.
Zamyśliłem się na chwilę, z tymi drzwiami będzie trudniej. Kłódka była niedomknięta. Oczywiście znowu kopnałem w drzwi, które posłusznie otwarły się. Ujrzeliśmy schody prowadzące w dół.
- To chyba piwnica - odparłem.
Schody były strome, powoli zchodziłem w dół. Pain niepewnie ruszyła za mną. Gdy zszedłem z ostatniego stopnia, włączyłem latarkę. Po chwili zobaczyłem coś okropnego, na podłodze leżała jakaś ręką. Podszedłem do Pain, zasłoniłem jej oczy i odparłem jej głowę na moim ramieniu. Dalej leżało martwe ciało.
- Nie patrz - szepnąłem.
Nagle usłyszeliśmy jakiś szelest. W kilka sekund znaleźliśmy się przed chatką. Nagle dało się słyszeć szczekanie. Szybko pobiegliśmy w stronę przywiązanych klaczy. Wsiedliśmy na klacze. Obejrzałem się za siebie. Z chatki wyszedł ogromny pies, miał około metra i właśnie spoglądał w naszą stronę.
Pain? 

Od Ashton'a CD Pain

Pojechaliśmy w lewo, można było tu zobaczyć ogromne drzewa. Jechaliśmy dalej, gdzie niegdzie promienie słońca przebijały się przez gęste gałęzie. Chwile rozmawialiśmy po czym Pain dała sygnał swojej klaczy i zakłusowała. Jechałem za nią w pewnej odległości. Po chwili jednak wystrzeliła galopem do przodu. Zrobiłem półparadę i także przeszedłem do galopu. Zrównałem Rav z Another. Nagle klacz zaczęła robić baranie skoki, na co Rav stanęła dęba, utrzymałem się w siodle. Po chwili przeszliśmy do stępa.
~~~~
Jechaliśmy stępem przed siebie. Akurat przejeżdżaliśmy przez mały lasek. Powoli ruszyłem kłusem. Gdy wyjechaliśmy za drzew ukazała się nam mała chatka. Zsiadłem z klaczy i przywiązałem ją do drzewa. Dziewczyna spojrzała na mnie i zrobiła to samo.
- Co zamierzasz? - zapytała
- Zobaczysz - uśmiechnąłem się łobuzersko.
Pain? 
Wjeżdżamy z buta na chatę ok? 

Od Ashton'a CD Seleny

Wstałem dziś wyjątkowo wcześnie. Demon chrapał sobie jeszcze na swoim posłaniu. Otworzyłem szafę i postanowiłem ubrać jeansy, czarny t-shirt, który dobrze opinał moje mięśnie, na to zarzuciłem szarą bluzę. Wyszedłem z pokoju i zamknąłem drzwi na klucz. Szedłem sobie korytarzem, a tu nagle drzwi po mojej prawej stronie otwarły się. Dziewczyna trzasnęła drzwiami i mało co na mnie nie wpadła.
~~~~
Spojrzałem na Selene.
- Hej, fajne kapcie - uśmiechnąłem się.
- Cześć, tak wiem - odwzajemniła uśmiech.
- Wybierasz się na śniadanie? - zapytałem.
- A ty mnie zapraszasz? - spojrzała na mnie.
- Może - zaśmiałem się.
- No to idziemy - powiedziała
- Idziesz w tych kaczuszkach? - puściłem jej oko.
- Aha - pobiegła do pokoju.
Ruszyłem za nią. Po chwili Selena miała już trampki na nogach. Uśmiechnąłem się i poszliśmy na stołówkę. Zajęliśmy wolny stolik i zajadaliśmy śniadanie.
Selena?