sobota, 10 grudnia 2016

Od Noaha CD Belli

Jechaliśmy przed siebie. Tym razem zmniejszyłem prędkość. Jechaliśmy stosunkowo powoli. Ja siedziałem z przodu, a z tyłu znajdowała się dziewczyna przytulona do mnie aby przypadkiem nie spaść. Przez pół podróży zastanawiałem się nad słowami tejże osóbki. Jednak potem zdecydowałem. Niech sobie gada co chcę. Ja i tak zrobię co mam zamiar, i to co uważam za słuszne. Po kilkunastu minutach dotarliśmy po szpital. Wydziałem jak dziewczyna od razu zeskakuje z motocykla i próbuje uciec. Westchnąłem i szybko ją dogoniłem. Chwyciłem dziewczynę za rękę. Zaczęła się szarpać, ale cóż... Byłem silniejszy. Siłą wprowadziłem ją do środka budynku. Podszedłem z wciąż szarpiącą się dziewczyną do recepcji.
- Witam. Mam tutaj waszą małą uciekinierkę - powiedziałem od razu.
Kobieta za ladą od razu wezwała do siebie jedną z pielęgniarek. Zaprowadziła mnie wraz z dziewczyną do odpowiedniej sali. Zawołała także lekarza. Ten widząc zachowanie osóbki płci pięknej wyszeptał coś na ucho pielęgniarce i razem wyszli. Po chwili kobieta wróciła ze strzykawką w ręce. Dziewczyna widząc to zrobiła wielki oczy i szarpała się coraz bardziej. Po kilku minutach udało nam się "ujarzmić" ją. Pielęgniarka wstrzyknęła coś dziewczynie.
- Co to? - zapytałem po chwili.
- Leki uspakajające - powiedziała i dodała po chwili. - Lekarz kazał je podać ponieważ w tym stanie nic nie udałoby mu się zdziałać.
Pokiwałem głową na znak, że rozumiem. Spojrzałem na dziewczynę. Leżała spokojnie na łóżku z zamkniętymi oczami. Chyba usnęłam. Westchnąłem i wyszedłem na korytarz.

Bella?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz