niedziela, 11 grudnia 2016

Od Dylana CD Harley

Dzisiaj byłem na treningu z Azylem. Była ze mną tam też pewna dziewczyna, niezbyt jej się udawało z koniem, praktycznie nic im nie wyszło, koń ciągle stawał dęba i co chwilę wierzgał. Po treningu poszedłem z tą dziewczyną do akademika, rozmawialiśmy wtedy o różnorodnych tematach. Nagle dziewczyna zapytała:
-Jadę dzisiaj po nowego konia, chcesz zerwać się z lekcji i pojechać ze mną?
-A czemu nie- Odpowiedziałem
-To ja Idę do pokoju żeby się przebrać, spakować torbę na jazdę próbną i wziąść kluczyki od samochodu, No i oczywiście kasę.- Powiedziała
-To ja też Idę się przebrać i zaraz zapukam- Odpowiedziałem i poszedłem do pokoju.
Wyszliśmy z pokoi i stanąłem jak wryty przed drzwiami, zamyśliłem się.
-Czemu nie wchodzisz?!- Dziewczyna krzyknęła. Przed nami stało niebieskie BMW a w środku skórzane piękne fotele. Dziewczyna wsiadła do samochodu i rzuciła torębkę na tyły samochodu. Usiadłem na miejscu obok kierowcy. Dziewczyna nagle spytała:
- Gotowy na jechanie przez 3 godziny?
- Nie pisałem się na to!- Odpowiedziałem z wielkimi oczami.
- Za późno- Odpowiedziała i wyjechała samochodem z akademii. Dziewczyna jechała jak najszybciej żeby zdążyć, więc co chwilę się odwracałem w jej stronę.
~3 godziny później~
Byłem znudzony jazdą i nagle dojechaliśmy. Na parkingu były same Lamborghini i Porsche. 
-To co idziemy?- Zapytała.
-Bierz kasę a ja wezmę twoją torbę- odpowiedziałem. Wziąłem torbę i szedłem w stronę wejścia na całą imprezę. Trzymaliśmy się blisko wśród wielkiego tłumu ludzi. Trafiliśmy akurat na początek odsadków po sportowych rodzicach i dziadkach. Na halę wyszedł właśnie Siwy źrebak i kasztanowata matka. Popatrzyłem na dziewczynę i miała taką minę jakby jej się nie podobał źrebak. 
-Co sądzisz?- Zapytała.
Więc odpowiedziałem:
-Może mieć problem ze stawami i kręgosłupem.
Przyszedł czas na Hanowery. Mały ogierek wbił na halę i wesoło brykał. A za nim kłusowała piękna klacz. Po kilku minutach źrebak się uspokoił i kłusował obok swojej matki.
Z dziewczyny wzroku zobaczyłem że źrebak jej się spodobał. -Informujemy, że źrebak nie jest na sprzedaż- głos płynący z głośnika zasmucił ją. Zaczęła się pchać do wyjścia. Biegłem za nią i ledwo co przepchnąłem się przez ludzi. Zauważyła właściciela źrebaka. 
-Oferuję 60000euro za odsadka- wykrzyknęła i machała czekiem. -Odsadek nie jest na sprzedaż- powiedział oburzony facet. 
-A jak 30000 w gotówce i dodać ten czek?- Powiedziała z intrygującym spojrzeniem. 
-Gdzie mam podpisać?- Zapytał z szerokim uśmiechem właściciel. Po wypełnieniu wszelkich formalności dała mężczyźnie pieniądze. 
-Od dzisiaj jesteś właścicielką ogierka Black Diamond- powiedział i podarował jej uwiąz źrebaczka. 
-Cześć malutki- powiedziała i pogłaskała go po miękkim pyszczku. -Podstawisz przyczepę?- Zapytała mnie unosząc kluczyki.
- Jasne, a i mam do Ciebie jedno ważne pytanie...- Powiedziałem.
- Jakie?- Spytała.
- Czy chciałabyś pójść ze mną 
na bal?

Harley?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz