Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 grudnia 2017

Porządki

Wydaleni zostają:
Nijana, Valeria, Vivienne, Emily.
Powód: Nie napisanie żadnego opowiadania, brak jakiejkolwiek aktywności.



Odchodzą:
Maxim, Bonnie, Alex.
Powód: Brak czasu.
Pamiętaj, że zawsze możesz wrócić!


Rozstrzygnięcie eventu urodzinowego:
Cóż mogę powiedzieć. W łatwy sposób dało się przydzielić miejsca, więc poniżej macie tylko wykaz punktowy i miejsca z nagrodami (zostaną dodane w przeciągu dwóch dni).
Nikt nie wysłał nic kreatywnego, żadnej pracy dlatego tego nie liczymy.

Zain - 40ptk. za znaczki i 28ptk. za opowiadanie co daje ci łącznie 68/70 i tym samym zapewnia 1 miejsce! Gratulacje!
Nagrody: dodatkowy koń + wyższy poziom + 150 PD

Siłą rzeczy skoro Zain znalazł wszystkie znaczki reszta miejsc oparta jest tylko na punktach zebranych z opowiadań za bal.
Jakiekolwiek zażalenia do niego *chrząka nieznacznie*

Imanuelle -28ptk. za opowiadanie co łącznie daje 28/70 i tym samym 2 miejsce! Gratulacje!
Nagrody: dodatkowy koń + 100 PD

Anastasja - 23ptk. za opowiadanie co daje łącznie 23/70 i gwarantuje 3 miejsce! Gratulacje!
Nagroda: 70 PD

Oli - 19ptk. za opowiadanie co daje 19/70. 4 miejsce. Gratulacje!
Nagroda: 50 PD

Event zimowy:
Event zimowy nie jest wcale trudny. Mamy nadzieję, że jest (będzie) on dla was raczej przyjemny.
Chodzi o to aby opisać jak minęły święta i ferie zimowe postaci, którą sterujecie.
Ferie zimowe na blogu zaczynają się 03.01. i kończą 16.01. (z tą datą kończy się zimowy event).
Od was zależy w jakim dniu wszystko opiszecie.
Kolejną istotną rzeczą jest to, że możecie napisać ten event na dwa sposoby: w pojedynkę lub we dwójkę.
- w pojedynkę:
Opowiadanie min. 1000 słów. Jedno, długie opowiadanie, w którym uwzględniasz wszystko i dodasz odpowiednią etykietę oraz nagłówek posta.
- we dwójkę:
Rozumiem, że możecie mieć chęć wyruszyć na ferie z kimś z akademii, a więc wymieniacie między sobą opowiadania jak do tej pory tylko odpowiednio je oznaczacie. Warunek jest jeden - musicie tak sobie we dwójkę rozplanować pisanie aby każda z postaci napisała min. 3 opowiadania na temat ferii. Czyli łącznie min. 6 opowiadań.

Mam nadzieję, że napisałam to zrozumiale xd jest 23:07 i nie mam na to wpływu :')
W razie czego wiecie gdzie mnie szukać!

Jak oznaczać?
Przede wszystkim DAWAĆ ETYKIETY - Event Zimowy i OZNACZYĆ JAKOŚ TYTUŁ POSTA tak aby było wiadomo, że mowa o feriach.
Proszę ładnie o nie zapominaniu dodawania etykiet i odpowiedniego tytułu posta! Dziękuje! :)))

Nagrody:
Nad nagrodami myślało trochę osób, bo sama nie mam do nich nigdy głowy. Padały świetne propozycje i część z nich z przyjemnością wykorzystałam:

1 miejsce - wyjazd z akademii + wyższy poziom + 170 PD
2 miejsce - wyższy poziom + 150 PD
3 miejsce - koń + 90 PD

Dla każdego uczestnika - 50 PD.

Mam szczerą nadzieję, że weźmie w tym udział więcej osób niż w poprzednim. Łatwo to wpleść w opowiadania. Przynajmniej mi się tak wydaje cx

Postać Miesiąca:
Jak wiadomo postać miesiąca to osoba, która napisała najwięcej opowiadań w przeciągu miesiąca, które były kreatywne i porządnie napisane. A więc Postacią Miesiąca (Grudnia) zostaje:
 
ZAIN!
Gratulujemy! c:
+100 PD
Po kija ci tego tyle xd

Nocki Twórcze #1
Pod tym postem dajecie pomysły co to tego kiedy (jakiego dnia) i na jaki temat ma się odbyć pierwsza NT :)
Jeśli ktoś jeszcze czegoś na ten temat nie wie odsyłam tu → klik

piątek, 21 lipca 2017

Od Alexsa CD. Meq

Siedziałem bez ruchu, nie wiedząc od czego mam zacząć. Podrapałem się po karku i powiedziałem:
- Ehh.. Mam do ciebie prośbę... i to dużą. - Przełknąłem ślinę.
- Słucham cię. - Poprawiła się.
- Od tej próby samobójczej Edwarda bardzo martwię się o Maxim...
- Yhy, rozumiem. - Pokiwała głową.
- Ponieważ pod koniec wakacji jadę do wojska... - Przerwała mi.
- Jak to jedziesz do wojska? - Zrobiła wielkie oczy.
- No tak, już nie raz byłem w wojsku. A tym razem mam mieć ponowne szkolenie i przydział do nowego terytorium na następny raz.
- Ale jak to? Jedziesz na wojnę? - Drżał jej głos.
- Jeśli będzie taki czas, kiedy będzie wojna, to mam obowiązek jako żołnierz na nią jechać i bronić ojczyzny. - Obniżyłem głowę.
- Rozumiem. Nie boisz się? - Zapytała bez wahania.
- Oczywiście, że się boje, ale na polu walki nie mam prawa się bać. - Odpowiedziałem zdecydowanie.
- Ehh.. Rozumiem. - Najwidoczniej ją to przytłoczyło.
- A co sprawy z Maxim to.. - Zaciąłem się.
- To? - Przechyliła głowę pytająco.
- Proszę cię, byś miała na nią oko. Nie wiadomo co jeszcze zrobi Edward i jak zareaguje na to psychika Max. - Przyciszyłem głos.
- Dobrze. - Przytaknęła.
- Dzięki. - Odwróciłem wzrok.
- Nie masz za co. - Poklepała mnie po ramieniu.
- Mam za co. - Posłałem jej delikatny uśmiech.
Chwilę jeszcze siedzieliśmy w ciszy, aż w końcu zaczęła ponownie rozmowę:
- A jak wygląda sytuacja w wojsku? - Zapytała spoglądając na mnie.
- We wrześniu jest taka możliwość, że pojedziemy na wojnę... ale to zależny od sytuacji tam... - Zaciąłem się znowu.
- Sytuacji gdzie? - Zapytała obniżając przy tym brwi.
- W Iraku. Sytuacja tam jest dość napięta i jest dość różnie. -W ytłumaczyłem.
- W Iraku?! - Aż ją przeszedł dreszcz.
- Tak. W ostatnich tygodniach są już tam zamieszki, więc na początku września może być już wojna... i to nie mała.
- O rany.. Nie wiedziałam... - Zrobiła wielkie oczy.
- Skąd miałaś wiedzieć. O tym wiedzą tylko żołnierze i nasi przełożeni.
- No.. To trochę dupa blada. - Podrapał się nerwowo po karku.
- Spokojnie.. - Spróbowałem uspokoić.
- ... - Milczała.
- Będzie dobrze. Wojsko z Kanady połączy się z wojskiem z Norwegii i z przyjacielskimi wojskami z Południa.
- Czyli macie duże szanse na wygranie. - Spoglądnęła w dół, na podłogę.
- Tak. Dobra... może zakończymy ten temat i coś zrobimy dla rozluźnienia się?
- Co sugerujesz? - Zapytała, patrząc się w moje oczy.
- Piwko? - Zapytałem.
- Tak. Chętnie. - Potwierdziła.
Poszliśmy do mnie po piwo.

Meq?

wtorek, 11 lipca 2017

Od Alex'sa Do Meq

Wczesnym rankiem, bo około piątej nad ranem wstałem, postanowiłem pójść pobiegać. Przebrałem się w krótkie czarne spodnie, i biały podkoszulek i czarną bluzę. Wyszedłem z pokoju, po czym go zamknąłem na klucz.pobiegłem do pokoju Bonnie i zabrałem psy by one także się przewietrzyły. Podlazłem do łóżka śpiącej, rozczochranej Bonnie, pogłaskałem ją po czuprynie mówiąc:
- Zabieram psy na spacer. Sysys?
- Yhy, jasne. Dzięki~. - Powiedziała zasypiając ponownie.
- Dobranoc. Kocham cie siostrzyczko.
Pocałowałem ją w czoło i wyszedłem z pokoju zabierając ze sobą Demona i Diego. Psy szczęśliwe że mnie widzą chodziły blisko przy nodze, tak bez smyczy. Kochane są... Zbiegłem po schodach i otwarłem psą drzwi na pole. Wyszły i poczekały na mnie. Rozciągnąłem się przy drzewie koło schodów do uniwersytetu, po czym zacząłem biec. Wybiegłem za bramę wjazdową i skierowałem się w stronę pobliskiego lasku. Rano o dziwo było bardzo słonecznie i na niebie było widać tylko parę chmurek. Psy przeganiały się i pchałyię pod nogi, no tak raz na jakiś czas. Dobiegłem do lasku w którym był przyjemny cień, którego w tamtym momencie tak bardzo pragnąłem ja i psy. Zwierzaki tylko gdy zauważyły rzekę od razu pobiegły w jej stronę, by schłodzić zadyszane jęzory. Poczekałem aż kochane psy zaczerpnęły wody, po czym pobiegłem w dalszą drogę. Okrążyłem lasek biegnąc w wysokiej, zielonej trawie. Widząc zmęczenie psów postanowiłem wrócić do akademii. Prześcigałem się z Diego i Demonem, choć było ciężko. Dobiegłem do akademii bez zadyszki, kucnąłem przy drzwiach by zawiązać sznurówki a psy podbiegły uradowane do mnie i nachyliły głowy bym je pogłaskał. Pogłaskałem oba psy, a te szczęśliwe machały ogonkami. Usłyszałem że ktoś otwarł drzwi akademii.
Nie zdążyłem podnieść głowy za szybko i poczułem czyjąś rękę na moich włosach. Ta ręka zaczęła mnie czochrać i głaskać. Byłem zdezorientowany. Nie miałem pojęcia kto to, aż ta osoba ukucnęła przede mną i uśmiechnęła się szeroko. Była to Maxim. Wstałem, po czym się wyprostowałem i popatrzyłem na nią z uśmiechem. Ta odwzajemniła uśmiech i się przytuliła. W zastraszająco szybkim tempie zacząłem się czerwienić. Ona podniosła na mnie swój wzrok mówiąc:
- Zaraz! Czy ty się rumienisz??
- Nie! Ja.. ja wcale się... nie rumienię! - Protestowałem.
- Jesteś uroczy. - Wbiła we mnie oczęta.
- Nie... - Jeszcze bardziej się czerwieniłem.
- Oj nie bądź taki nieśmiały~.
- Maxim... Czego chcesz? Podokuczać mi?
- Schyl się~.
- Ehhh... co?
Schyliłem głowę a ta mnie pocałowała w policzek. Zaraz! CO??? Coś jest na rzeczy...:
- Ty zła!
Chwyciłem ją w tali i wniosłem do środka akademii. Po drodze zauważyłem także Meq więc ją też zabrałem, po czym powędrowałem do kuchni. Postawiłem obie kobiety na podłodze:
- Maxim chciałaś się tutaj dostać, co nie?
- He he he o ja zła... - Zrobiła chytrą minę.
- Co ja tu robię... - Rozglądała się.
- Chcecie kawę? Herbatę?? - Zapytała Maxim.
- Ja chcę kawę. - Rzekłem ja.
- Ja w sumie mogę też wypić. - Usiadła na krześle. Zaczekaliśmy aż Maxim zrobi nam napoje. Przyniosła nam je i zaczęła rozmawiać o czymś z Meq. Chciałem porozmawiać z Meq o Bonnie. Tak się dowiedzieć parę rzeczy co ona myśli o niej, lub po prostu powiedzieć jej co Bonnie lubi albo coś w tym stylu. Może zaproszę ja na przejażdżkę, albo na...? Nie wiem, coś wymyślę... Chciałbym także z nią porozmawiać o dziwnym zachowaniu Maxim... Martwi mnie to.

Meq?