Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adriana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adriana. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 marca 2017

Od Ady Cd. Raffaele'a

Dziwnym trafem zostałam przyłączona do innej grupy niż zwykle. Miał się odbyć trening w skokach na oklep.(!) Dziś grupa była zupełnie pomieszana, bo jeździły tylko młode konie, nie wiem czy to miał być etap szkolenia metodami uniwersytetu, czy może chcieli nas pozabijać. W każdym razie trening zaczął koleś którego zdążyłam szczerze nie polubić, ale skoczył ładnie.
Zaraz po nim i kilku innych osobach miałam skakać ja. Dosiadłam więc Atamana i zrobiłam kółeczko na rozgrzewkę. Wybrałam dużą przeszkodę, jak już zginąć to przynajmniej żeby widowisko było...
Nakierowałam taranta na przeszkodę, dodałam mu łydki. Byłam poddenerwowana, ale... Udało się!
Znalezione obrazy dla zapytania skoki na koniu gif
Ogier zaskoczył pozytywnie nie tylko mnie, ale również trenera i pozostałych uczniów, którzy w późniejszym czasie próbowali naśladować nasz skok na tejże samej przeszkodzie. Niektórzy przeskoczyli, niektórzy strącili, a jeszcze innym konie zatrzymywały się przed przeszkodą.
***
Po treningu wyprowadziłam Atamana na padok, żeby mógł poskubać sobie świeżej trawy. Ten pomysł zwyczajnie mu się spodobał i od wejścia zajął się smakowaniem zielonki. Usłyszałam kroki za sobą... Nie wiedziałam właściwie do kogo należą, ale miałam przeczucie, które oczywiście okazało się być trafne.. Był to Raffaele.. Szedł w moim kierunku z dziarskim uśmiechem na ustach
- Dobrze Ci poszło. -pochwalił co w zupełności mnie zdziwiło
W ułamku sekundy oblałam się lekkim rumieńcem.
- Dzięki.. -powiedziałam mając nadzieję, że nie zauważył chwili słabości

Raffaele?

Od Ady Cd. Raffaele'a

- Oszalałeś? Dlaczego nie zaprowadziłeś jej do stajni albo chociaż na oddzielny padok?! -wrzasnęłam na mężczyznę piorunując go spojrzeniem
- Krzyczałem uważaj, ale zdążyłaś już wejść.. -mruknął nawet nie próbując się bronić
- Bo szłam po mojego konia? -powiedziałam i wzruszyłam ramionami, następnie złapałam Atamana za kantar
- Jeszcze raz Cię przepraszam, ale mam ją od niedawna i sam nie wiedziałem na co ją stać
- Trzeba było się dowiedzieć nim przywlokłeś ją do stadniny. -powiedziałam oschle i opuściłam padok
Znalezione obrazy dla zapytania koń kłus tumblr***
Skierowałam się do stajni. Tam przywiązałam Atamana i poszłam po jego szczotki. Zaczęłam czyścić ogiera. Tarant trochę się wiercił, więc zaczęłam diagnozować co mu dolega, już po chwili zauważyłam jak tupie tylną nogą. Od razu wiedziałam, że chodzi o kopyto. Podniosłam nogę taranta i wyciągnęłam kamyk który zwyczajnie go uwierał. Dokończyłam czyszczenie Atamana, odniosłam szczotki i przyniosłam jego osprzęt.
***
Znalezione obrazy dla zapytania koń kłus tumblrNa padoku od razu zaczęłam robić rundki po kole. Najpierw stępem, potem przeszłam do kłusa. Już po chwili zaczęliśmy z Atamanem galopować.

Zaczęłam robić z nim wolty. Mniejsze większe.. Potem znowu pojechaliśmy po kole. Minęło trochę czasu, a my już ćwiczyliśmy chody boczne. Miałam już kończyć trening, ale nagle słońce zaczęło wyłaniać się z za chmur.
Podobny obraz- No to młody jedziemy w teren. -powiedziałam zachęcona piękną pogodą
Najpierw przejechaliśmy przez las. Słychać było ćwierkot ptaków. Jechało się bardzo przyjemnie, kłusem wyjechaliśmy z lasu. Zobaczyłam cudowną, otwartą przestrzeń. Oczy wyszły mi na wierzch i poczułam ogromną ochotę galopowania. Od razu dodałam ogierowi łydki i ten ruszył. Najpierw wolno galopem, po chwili zaczął przyśpieszać i przeszedł do cwału. Było nieziemsko..


***
Wracając z terenu natknęłam się na stado saren. Ataman zatrzymał się na chwilę wymieniając się spojrzeniami z zwierzyną. Jadąc dalej zobaczyłam większą grupę jeźdźców.
Spojrzałam w tym momencie na telefon..
-Cholera! To moja grupa. -powiedziałam sama do siebie
Zaczęłam wymijać ich po kole, mając nadzieję że nikt mnie nie zauważy. Będąc już za nimi dogoniłam ich kłusem i przyłączyłam się do grupy mając nadzieję, że nikt nie zauważy mojej nieobecności.
***
Kiedy wróciliśmy do stajni rozsiodłałam Atamana i miałam ochotę położyć się do łóżka. Odstawiłam ogiera do boksu i poszłam do internatu. Znalazłam swój pokój i poszłam wziąć prysznic. Nagle usłyszałam pukanie.
- Chwila! -krzyknęłam lekko zdenerwowana i wyszłam spod prysznica
Owinęłam się ręcznikiem, a drugim zaczęłam wycierać włosy. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je. Zobaczyłam znajomego (choć właściwie to nie, bo się nie przedstawił xD ) chłopaka. Zrobiłam zdziwioną minę i spytałam
- Czego?

Raffaele?

piątek, 10 marca 2017

Od Adriany do Harrego

Z samego rana szykowałam się do wyjazdu. Wstałam wcześniej niż zwykle, byłam świadoma tego, że muszę jeszcze wyszykować Atamana. Kiedy moje walizki były już spakowane, zawołałam ojca, który pomógł mi zanieść rzeczy do auta. Wsiadłam do auta, wycofałam ustawiając się odpowiednio do bukmanki, a ojciec podczepił przyczepę.
Matka i brat wyszli mi na pożegnanie. Mamę przytuliłam, brata poczochrałam po jego gęstej czuprynie, a ojcu rzuciłam krótkie cześć.
Znalezione obrazy dla zapytania koń tumblr- Zadzwoń czasem. -usłyszałam puste słowa matki, darowała sobie sztucznie łzy wzruszenia, bo wiedziała, że tego nie znoszę
Nie minęło pół godziny, a ja byłam już w pensjonacie. Zaparkowałam przed stajnią i poszłam po ogiera. Załadowanie go do przyczepy zajęło moment. Musiałam zabrać jeszcze jego rzeczy, które przygotował mi stajenny..
I w drogę..
Około godziny piętnastej byliśmy już na miejscu. Stajenny wziął Atamana i umieścił w przeznaczonym dla niego boksie, a ja udałam się do sekretariatu, by pogrążyć się w papierach. Wypełnienie wszystkiego zajęło mi jakieś pół godziny. Po tym dopiero dostałam klucz do pokoju z numerem sześćdziesiąt cztery i rozpiskę (plan zajęć).
Czym prędzej odnalazłam pokój i zaczęłam zanosić do niego moje rzeczy.

***
Zerknęłam jeszcze po raz ostatni przed wyjściem na rozpiskę, którą dostałam w sekretariacie.
Upewniłam się, że jestem w pierwszej grupie i że mam teraz trening crossu w czym Ataman sprawdza się wybornie.. Natychmiast poszłam do stajni i zaczęłam szykować ogiera na jazdę. Założyłam mu nowy, ładny komplet z eskadrona, kasztanowe siodło i ogłowie tego samego koloru.
Nagle usłyszałam lekkie chrząknięcie za plecami, po czym osobnik zaczął mówić
-Widzę kompleciara? -jakby zapytał i z uśmiechem wpatrywał się we mnie
-A Ty niby kim jesteś? -mruknęłam nie zwracając zbytnio uwagi na chłopaka

Harry?

środa, 8 marca 2017

Adriana Skowrońska i Ataman

Motto: Wolę jasne i wyraźne
"sp*erdalaj"
niż robienie pieprzonej nadziei.
Imię: Adriana vel Ada
Nazwisko: Skowrońska
Płeć: Kobieta
Wiek:  08.03.1999 - 18 lat
Pochodzenie: Polska, a dokładniej Kalisz
Pojazd: Range Rover
Pokój: 64
Grupa: I
Poziom: Średnio zaawansowana
Koń: Ataman
Partner: ---
Rodzina:
Inga Skowrońska - 43 lata, matka, pracuje jako księgowa w firmie męża
Tadeusz Skowroński - 48 lat, ojciec, prowadzi własną firmę
Konrad Skowroński - 14 lat, brat, nie podziela pasji siostry, jest maniakiem komputerowym
Aparycja: Adriana ma dokładnie sto siedemdziesiąt dwa centymetry wzrostu. Waży niespełna sześćdziesiąt kilogramów. Ma średniej długości, proste włosy, o naturalnym kolorze ciemnego blondu, jednakże dziewczyna od czasu do czasu rozjaśnia włosy i całe szczęście nie ma ich zbytnio zniszczonych. Oczy ma duże, dobrze osadzone w odcieniu granatowym. Cerę ma nieskazitelną, gładką. Z trudem się opala, ma mleczną karnację. Na pięćdziesięciu procentach jej ciała znajdziesz blizny lub czasem świeże rany. Dziewczyna nie wychodzi z domu bez makijażu, ale nie zawsze robi go w całości, zazwyczaj nakłada tylko puder i maluje rzęsy, jest to spowodowane zwyczajnym brakiem czasu. Ubiera się dość elegancko. W jej garderobie przeważają ciemne barwy, ale nie pogardzi jeansem. Lubi nosić trampki, zazwyczaj są to conversy.
Charakter: Adriana to realistka zamknięta na świat. Nie za bardzo lubi zmiany, ale nie boi się ich, nie boi się też ryzyka, za to konsekwencji nienawidzi i często się z nich wykręca. Mimo wszystko jest bardzo szczera. Nie lubi sztucznie miłych ludzi i tzw. pustaków, czy zwyczajnych wydmuszek. Nie jest typem "lizodupa". Co to znaczy? To znaczy, że bynajmniej nie będzie zabiegała o twoje zainteresowanie jej osobą. Jest z natury bardzo wrażliwa, wszystko odczuwa podwójnie, jednak kryje wszystko pod maską zimnej suki obojętnej na cierpienie innych. Zazwyczaj nie przywiązuje większej wagi do ludzi i tego co robią, ale nie waha się pomagać, jednak nie robi tego zbyt często. Niektórzy twierdzą, że Skowrońska nie ma serca, jednak ma je, być może jest po prostu ukryte pod grubą skorupą obojętności. Gdy załączy jej się gadka, to ciężko powstrzymać jej słowotok. Nie lubi mimo wszystko opowiadać o swoim życiu i problemach, jest raczej tą od wysłuchiwania. Potrafi dawać dobre rady. Gdyby tylko ktoś dał radę wytrzymać z nią trochę dłużej, może i okazałaby się być dobrą przyjaciółką? Mimo wszystko nie śpieszno jej do nawiązywania nowych przyjaźni, bo niejednokrotnie się już na nich przejechała. Ogółem i właściwie w skrócie... Ada to zimna, aczkolwiek wrażliwa dziewczyna o skamieniałym sercu...
Zainteresowania: Od zawsze trenuje jeździectwo, jest to jej jedyną prawdziwą pasją. Poza tym lubi tańczyć, ale nigdy publicznie. Znajomi twierdzą, że ma piękny głos i niejednokrotnie występowała na jakiś konkursach, ale ostatnimi czasy śpiewa coraz rzadziej.
Kontakt: nana100

Ataman-3.jpg
Imię: Ataman
Płeć: Ogier
Rasa: SP
Data urodzenia: 13.11.2013 - 4 lata
Charakter: Ataman to ufny koń z iskrą w oku. Ma swój temperament, którego nie waha się pokazywać. Jest dumny z siebie. Potrafi na każdym kroku zarzucać skąpą grzywą, byleby tylko wzbudzić zachwyt. Chętny jest do współpracy i treningów. Z łatwością przyswaja wiedzę. Jak na olbrzyma jest całkiem spokojny, ale nie można go nazważ powolnym. Bywa uparty, ale do zniesienia. Pod siodłem idzie jak burza, nie trzeba w ogóle go poganiać, reaguje na najdelikatniejsze sygnały. Bardzo odważny, w swojej kadencji ani razu się nie spłoszył.
Specjalizacja: WKKW
Umiejętności: Mimo młodego wieku Ataman umie bardzo wiele. Nie tylko o pracy pod siodłem. Ogier jest wyuczony wielu sztuczek, które prezentuje z niemałą gracją. Czasem sam popisuje się udawanym uznaniem w postaci ukłonu i tym podobnym. Rzadko dembuje, bo zwyczajnie tego nie lubi. Jest na każde zawołanie Adriany, nawet z daleka, jest gotów dla niej przeskoczyć każde ogrodzenie. Bardzo wierny swojej właścicielce. Potrafi się zachować w każdej sytuacji. Mimo tego, że potrafi już bardzo wiele, jest przed nim jeszcze dobre kilka lat nauki.
Właściciel: Adriana Skowrońska