czwartek, 8 grudnia 2016

Od Belli cd. Harley

- Nie - odpowiedziałam. - Chyba nie chcesz jeździć po nierównym polu rowerem?
Nie otrzymałam odpowiedzi, więc pobiegłam przed siebie, a za mną dziewczyna. Ruszyłyśmy lasem, ale tam go nie było, na padoku również. Sprawdziłyśmy jeszcze dokładnie tor crossowy. Okazało się, że przy mecie stał Książę.
- Koniku! - krzyknęłam i podbiegłam do niego. 
On kłapnął zębami i położył uszy po sobie. 
- Spokojnie - przytuliłam się do niego, a on oddał uścisk. Wsiadłam na niego na oklep.
- Wsiadasz? - zaśmiałam się.
- Jasne! 
Jechałyśmy stępem do stajni przy okazji gadając ze sobą. Kiedy w końcu dotarłyśmy do celu, odprowadziłam konia do boksu i wyczyściłam go.

Harley?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz