Weszłam do swojego pokoju, stały już tam walizki wcześniej przyniesione
przez Jace'a. Rozpakowałam się w błyskawicznym tempie, po czym poszłam
wziąć prysznic. Owinięta ręcznikiem poczłapałam do sypialni. Z szafy
wyciągnęłam czarne bryczesy oraz czarną, grubą, luźną bluzę. Na nogi
wciągnęłam sztyblety i sztylpy, bo nie wiedziałam, czego się spodziewać.
Rozczesałam potargane włosy i zaplotłam z nich luźnego warkocza.
Pchnęłam drzwi i wyszłam z pokoju, kierując się do pokoju Luke, z
którego zaczęły dobiegać dźwięki gitary.
Zatrzymałam się przed samymi drzwiami i przysłuchiwałam się głosowi chłopaka, w końcu jednak zdecydowałam się zapukać.
- Gotowa na zwiedzanie? - zapytał zaraz po tym, gdy otworzył mi drzwi.
- Pewnie! - uśmiechnęłam się ciepło, zakładając luźny kosmyk włosów za ucho.
Luke?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz