poniedziałek, 26 grudnia 2016

Od Cole'a CD Jennifer

Muszę przyznać - bawiłem się dobrze. Blanca wyłączyła filmik i zaczęła przeglądać coś dalej. Zerknąłem na zegarek. Kilka minut po pierwszej. Zerknąłem na Jennifer. Przymknęła oczy. Nagle stała się tak zmęczona?  Przed chwilą jeszcze się z nami śmiała. Jednak Jenn po chwili upadła na bok. Dobrze, że siedziała, a dystans między nią, a ziemią nie był duży. Z Blancą natychmiast wstaliśmy i podeszliśmy do nieprzytomnej.
- Co jej jest? -spytała przestraszona dziewczyna
Rana. Trzeba jechać do szpitala. Kurde auto zostawiłem w lesie.
- Gdzie są kluczyki do auta Jenn?- spytałem, ale po chwili się zorientowałem, że Blanca jest tutaj pierwszy raz
Spojrzała na mnie z lekka przestraszona.
- Wyjaśnię ci później teraz trzeba jechać z nią do szpitala- oznajmiłem stanowczo
- Możemy pojechać moim. Z tego co wiem jest większy niż jej. Będzie nam wgdoniej- odparła
Skinąłem głową. Dziewczyna poszła przodem. Musiała wrócić po kluczyki do pokoju. Wziąłem Jenn i ruszyłem z nią do wyjścia z akademika.

***

Ustaliliśmy z Blancą, że lepiej będzie jeśli to ja poprowadzę. Znam okolicę, a ona usiądzie z tyłu z Jennifer.

***

Lekarze byli w lekkim szoku widząc ranę na nodze Jenn. Jednocześnie czułem na sobie ich spojrzenia - Czemu nie przyjechaliście szybciej?
Jednak nic poważnego jej nie będzie. Była tylko odwodniona i straciła trochę krwi. Na nasze nieszczęście wezwali moich rodziców. O drugiej w nocy. Byli naszymi opiekunami w szkole. Nie byli zadowoleni.

Jenn? xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz