poniedziałek, 26 grudnia 2016

Od Ashton'a CD Pain

Wraz z Pain szliśmy w kierunku chatki. Starałem się być jak najciszej. Po krótkich zastanowieniach, zamierzaliśmy wejść do środka. Jak się okazało drzwi były zamknięte. To było moje 5 minut. Obejrzałem drzwi i lekko się cofnąłem. Nakazałem odsunąć się dziewczynie i kopnąłem w drzwi, czym zrobiłem wrażenie na mojej towarzyszce. Weszliśmy do środka, wszędzie były pajęczyny.
~~~~
Rozejrzałem się, moją uwagę przykuły stare drzwi zamknięte na kłódkę. Spojrzałem na Pain.
- Wchodzimy - powiedziałem stanowczo.
Zamyśliłem się na chwilę, z tymi drzwiami będzie trudniej. Kłódka była niedomknięta. Oczywiście znowu kopnałem w drzwi, które posłusznie otwarły się. Ujrzeliśmy schody prowadzące w dół.
- To chyba piwnica - odparłem.
Schody były strome, powoli zchodziłem w dół. Pain niepewnie ruszyła za mną. Gdy zszedłem z ostatniego stopnia, włączyłem latarkę. Po chwili zobaczyłem coś okropnego, na podłodze leżała jakaś ręką. Podszedłem do Pain, zasłoniłem jej oczy i odparłem jej głowę na moim ramieniu. Dalej leżało martwe ciało.
- Nie patrz - szepnąłem.
Nagle usłyszeliśmy jakiś szelest. W kilka sekund znaleźliśmy się przed chatką. Nagle dało się słyszeć szczekanie. Szybko pobiegliśmy w stronę przywiązanych klaczy. Wsiedliśmy na klacze. Obejrzałem się za siebie. Z chatki wyszedł ogromny pies, miał około metra i właśnie spoglądał w naszą stronę.
Pain? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz