piątek, 9 grudnia 2016

Od Mary C.D. Belli

-Miałam zamiar obejrzeć z tobą Osobliwy dom pani Peregrine... Ale jeśli nie masz ochoty to możemy pogadać na jakiś inny temat - wzruszyłam ramionami.
-Film. Pliss - Bella wyszczerzyła się.
Zaśmiałam się i poszłam po laptopa. Podczas filmu nie dość że płakałyśmy, to jeszcze o mało nie dostawałyśmy ataków śmiechu i serca. Taka mieszanka emocji..
***
Wieczór spędzony z Bellą, nie był taki zły. Potem robiłyśmy jakieś scenki z filmu... Przebierałyśmy się, śmiałyśmy i gadałyśmy o koniach. Dowiedziałam się że Bella przeszła na zaawansowany i kupiła dzikiego mustanga. Obiecałam jej przy nim pomóc i opowiedziałam o dziwnych sytuacjach z udziałem Quinlan, Haru i jej klaczy, GrayRose. Bo podobno tak właśnie się nazywała. Ogólnie świetnie się bawiłyśmy. Uznałam Bellę za przyjaciółkę. Innej tu nie miałam.

Bella?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz