Byłem cały mokry, ale no cóż. Bella piekła pianki, a ja usiadłem obok niej. Wyciągnąłem kiełbasę, bo ją kocham. Kocham kiełbasę!
- Jak tam? - zapytała mnie.
- Heh... Nijak.
Apollo parsknął. Dobrze, że jemu nic się nie stało. Wkrótce położyliśmy się spać. Ja byłem bardzo zmęczony.
Ranoooo
- Wstawaj! - wrzasnęła Bella.
- Już... - jęknąłem. Za nic nie chciałem wstać, ale wstałem, bo Bella nie dałaby mi spokoju. Na pewno.
Zwinęlismy namiot i ruszyliśmy w stronę koni. Oporządziliśmy oba i galopowaliśmy w sronę stajni. Bella oczywiście przeskoczyła przez murek, ja go ominąłem. Potem pojechaliśmy do sklepu po lody, bo po prostu musieliśmy je zjeść. Jakaś pani, sprzedawczyni oczywiście, nie chciała nam ich sprzedać, bo widziała, podobno, jak rysowałem graffiti na jej sklepie. Nie no po prostu świetnie. Co za idiotyzm.
- Bella? - zapytałem
- Tak? - odparła.
Bella? Co chciałem ci powiedzieć? BW!!!! Taka czcionka na górze, bo coś się zlagowało xD
- Jak tam? - zapytała mnie.
- Heh... Nijak.
Apollo parsknął. Dobrze, że jemu nic się nie stało. Wkrótce położyliśmy się spać. Ja byłem bardzo zmęczony.
Ranoooo
- Wstawaj! - wrzasnęła Bella.
- Już... - jęknąłem. Za nic nie chciałem wstać, ale wstałem, bo Bella nie dałaby mi spokoju. Na pewno.
Zwinęlismy namiot i ruszyliśmy w stronę koni. Oporządziliśmy oba i galopowaliśmy w sronę stajni. Bella oczywiście przeskoczyła przez murek, ja go ominąłem. Potem pojechaliśmy do sklepu po lody, bo po prostu musieliśmy je zjeść. Jakaś pani, sprzedawczyni oczywiście, nie chciała nam ich sprzedać, bo widziała, podobno, jak rysowałem graffiti na jej sklepie. Nie no po prostu świetnie. Co za idiotyzm.
- Bella? - zapytałem
- Tak? - odparła.
Bella? Co chciałem ci powiedzieć? BW!!!! Taka czcionka na górze, bo coś się zlagowało xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz