- Ekhm.. - chrząknąłem i sprawdziłem godzinę w telefonie - Stołówka jest już zamknięta o tej godzinie, ale zawsze można jechać na miasto coś zjeść.
- Um.. okej, dzięki - odpowiedziała niepewnie.
- Planowałem właśnie jechać, więc jeżeli chcesz możesz pojechać ze mną. - potarłem kark dłonią
Oczywiście, że nie planowałem jechać na miasto o tej porze, bo niby po co, ale wolałem się upewnić, że coś zje. Dziewczyna od razu odmówiła i pierwsze o czym pomyślałem to to, że nie ma pieniędzy.
- Stawiam pizzę, co ty na to? - uśmiechnąłem się delikatnie
- Nie, dzięki - odmówiła
- No proszę, nie każ mi jechać samemu. Nie lubię nigdzie jeździć sam. - zaproponowałem
- No dobrze - mruknęła niechętnie
- To za 15 minut na dole?
- Mhm
Dziewczyna wróciła do siebie, a ja wziąłem szybki prysznic i ubrałem się tak:
< Naomi? >
- Um.. okej, dzięki - odpowiedziała niepewnie.
- Planowałem właśnie jechać, więc jeżeli chcesz możesz pojechać ze mną. - potarłem kark dłonią
Oczywiście, że nie planowałem jechać na miasto o tej porze, bo niby po co, ale wolałem się upewnić, że coś zje. Dziewczyna od razu odmówiła i pierwsze o czym pomyślałem to to, że nie ma pieniędzy.
- Stawiam pizzę, co ty na to? - uśmiechnąłem się delikatnie
- Nie, dzięki - odmówiła
- No proszę, nie każ mi jechać samemu. Nie lubię nigdzie jeździć sam. - zaproponowałem
- No dobrze - mruknęła niechętnie
- To za 15 minut na dole?
- Mhm
Dziewczyna wróciła do siebie, a ja wziąłem szybki prysznic i ubrałem się tak:
Zabrałem kluczyki z pokoju i gdy zszedłem na dół Naomi już tam czekała.
- Gotowa? - uśmiechnąłem się słabo< Naomi? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz