- Ja? - spytałem niewinnie.
- A widzisz tu kogoś innego? - odpowiedziała zirytowana.
- Czy ty odpowiadasz pytaniem na pytanie? - uniosłem brwi.
- A czy ty właśnie nie robisz tego samego?
- Nie uważasz, że to dziwne?
- A ty nie uważasz, że jesteś idiotą?
- Dobra, wygrałaś. - uśmiechnąłem się - Jak się nazywasz?
- Malia.
- Jackson. - wyciągnąłem dłoń w jej stronę, a ona niepewnie ją uścisnęła.
- Więc co ode mnie chcesz? - mruknęła opierając ręce na biodrach.
- Po prostu wcześniej cię tu nie widziałem.
- Przyjechałam tu jakieś pół godziny temu, więc się nie dziw. Teraz pozwól mi dokończyc posiłek - mruknęła i wróciła do stolika.
- A widzisz tu kogoś innego? - odpowiedziała zirytowana.
- Czy ty odpowiadasz pytaniem na pytanie? - uniosłem brwi.
- A czy ty właśnie nie robisz tego samego?
- Nie uważasz, że to dziwne?
- A ty nie uważasz, że jesteś idiotą?
- Dobra, wygrałaś. - uśmiechnąłem się - Jak się nazywasz?
- Malia.
- Jackson. - wyciągnąłem dłoń w jej stronę, a ona niepewnie ją uścisnęła.
- Więc co ode mnie chcesz? - mruknęła opierając ręce na biodrach.
- Po prostu wcześniej cię tu nie widziałem.
- Przyjechałam tu jakieś pół godziny temu, więc się nie dziw. Teraz pozwól mi dokończyc posiłek - mruknęła i wróciła do stolika.
Stałem jeszcze chwilę przy drzwiach po czym opuściłem stołówkę.
Udałem się prosto do swojego pokoju i poszedłem wziąć szybki prysznic.
~~~~
Około godziny 19 postanowiłem wyjść na spacer. Może to dziwnie zabrzmi, ale bardzo lubię chodzić na wieczorne spacery. Wychodząc z pokoju natknąłem się na "dziewczynę ze stołówki".
Malia? wiem, że słabe, wybacz ;-;
Udałem się prosto do swojego pokoju i poszedłem wziąć szybki prysznic.
~~~~
Około godziny 19 postanowiłem wyjść na spacer. Może to dziwnie zabrzmi, ale bardzo lubię chodzić na wieczorne spacery. Wychodząc z pokoju natknąłem się na "dziewczynę ze stołówki".
Malia? wiem, że słabe, wybacz ;-;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz