poniedziałek, 19 grudnia 2016

Od Cole'a CD Jennifer

Dziewczyna odsunęła się na bok i zaśmiała się cicho.
- Kobieto! Tak się nie robi- starałem się być poważny, ale mi nie wyszło, po chwili zaśmiałem się, klęcząc na śniegu. Czułem jak biały puch roztapia się pod wpływem ciepła mojego ciała i wsiąka w moje jeansy.
- Chcesz, abym dostał zawału tak?- spytałem
Jenn usiadła tylko i spojrzała na mnie.
- To ty mnie tutaj przywiozłeś- odparła
Wstałem i podszedłem do dziewczyny wyciągając rękę. Jennifer skorzystała z oferowanej przezemnie pomocy i wstała.
- W bagażniku powinienem mieć jakieś koce- odparłem zamyślony i Powędrowałem w stronę auta. Otworzyłem klapę bagażnika i zacząłem szukać czegoś co chodź na chwilę nas ogrzeje. Wyciągnąłem jeden koc i podałem Jenn. Gdzieś na szarym końcu  bagażnika miałem drugi. Gdy zamykałem klapę dziewczyna nie stała obok mnie. Była chyba już w aucie. Wsiadłem od strony kierowcy. Jennifer siedziała obok i patrzyła wyczekująco.
- Nie ciepłej herbaty nie mam- odparłem
- A szkoda- powiedziała
Zacząłem szukać kluczyków. Jedna kieszeń - pusta. Druga - pusta. Gdzie one są. Kieszenie kurtki, spodni - nie ma.
- Cholera- powiedziałem wkurzony i wysiadłem z auta zostawiajac otwarte drzwi
Stanąłem przed autem tam gdzie przed chwilą jeszcze Jenn i ja siedzieliśmy.
- Co jest?- spytała dziewczyna stając obok mnie
- Zgubiłem kluczyki- odparłem i wyszczerzyłem swoje zęby, bardzo dumny z siebie- Poszukam ich, a ty wracaj do auta, bo będziesz chora- dodałem po chwili rozglądając się za czymś co mogło by przypominać kluczyki
Jennifer stała jeszcze chwile przy mnie, a potem wróciła do auta.

- Masz komórkę?- spytałem wsiadając do auta, a moja głowa oparła się o zagłówek
Pokręciłam przecząco głową.
- No to fajnie- odparłem
Wyciągnąłem komórkę z kieszeni. Była cała przemoczona. Jennifer tylko jęknęła pod nosem.
- Kluczyków też nie mamy. Zapasowe mam w pokoju w Morgan- dodałem jeszcze bardziej nas dobijając
- Ile jest stąd do akademii?- spytała
- Kilkanaście kilometrów. Teraz żałuje, że akademia nie jest bliżej miasta- powiedziałem

Jennifer? C:
No popacz - Cole zgubił kluczyki, a ty nie masz telefonu xdd wracamy pieszo?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz