Strony

sobota, 10 grudnia 2016

Od Maxa CD Quinlan


Szybko podnieśliśmy się z ziemi. Dziewczyna, która stała u wejścia do boksu GrayRose niemal poczerwieniała ze złości. Głośno oznajmiła, by Quinn zabrała swojego psa. Pojawienie się jej oraz jej zachowanie denerwowało Rosie, która stąpała w miejscu i rżała ostrzegawczo. Wyszedłem z boksu i odciągnąłem nieznajomą w głąb stajennego korytarza.
- Co robisz? – zapytała z wyrzutem
- Denerwuje się, nie widzisz? – wskazałem ruchem głowy na GrayRose, przy której stała Quinlan, głaszcząc ją uspokajająco
- Nie obchodzi mnie to. Chcę tylko żeby zabrała swojego kundla! – dziewczyna była naprawdę wkurzona – A tak w ogóle to kim ty jesteś?
- Max, jestem nowy. – odparłem i zapytałem – Jaki pies?
- No jej! – dziewczyna wskazała palcem na zaskoczoną Quinn
- Ej, nie pokazuje się na nikogo palcem. – rzuciłem, opierając ręce na biodrach, poczułem się jakbym upominał swojego brata – Prowadź do psa.
 Nieznajoma odwróciła się na pięcie i szybkim krokiem ruszyła do przodu. Kierowała się najprawdopodobniej do boksu z uchyloną bramką. Odwróciłem się w stronę Quinn puszczając oczko i uśmiechając się.
- Załatwię to – zapewniłem dziewczynę

Quinn? Trochę BW… xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz