Zaśmiałem się widząc dość zdezorientowaną dziewczynę. Zmierzyłem ją
wzrokiem - jakoś nigdy jej nie widziałem, widocznie jestem wyjątkowo
ślepy.
- Jestem Viktor - oświadczyłem z rosyjskim akcentem wyciągnąłem do niej
rękę w geście powitania - gdybym był dziewczyną wybrałbym... tą. -
Oznajmiłem wskazując kremową, prostą sukienkę z dużą kokardą.
Czarnowłosa spojrzała na sukienkę.
- Szczerze, bardziej podoba mi się ta dłuższa, ale skoro tak myślisz,
Viktorze... - Zaśmiała się życzliwie. Kiedy miała już wychodzić złapałem
ją za rękę.
- Tak w ogóle, po co ta sukienka? - spytałem ciekawy.
- Na bal, a co?
- Nic, jak masz na imię?
- Selena. - Czekoladowooka wygięła usta w miłym uśmiechu.
<Selena?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz