Strony

sobota, 24 grudnia 2016

Od Luke'a cd. Belli

Cholera.

Zawsze. Zawsze moja sława musi coś zepsuć. Fakt, jest dużo plusów, ale również tyle samo minusów. W tym momencie mógłbym dobrze bawić się z Bellą na balu, a właśnie stoję tutaj otoczony sporą grupą piszczących fanek.

Jak one się tu dostały?!

I co dodatkowo? Paparazzi. Można ich wyczuć na kilometr. Już widzę te nagłówki "Wiemy, gdzie Luke Hemmings spędza swoją przerwę" i wiele innych głupot.

Luke, bądź profesjonalistą.

Zrobiłem kilka zdjęć, podpisałem kilka koszulek, zeszytów i obiecałem koncert w najbliższym mieście. Cudem udało mi się namówić fanki na opuszczenie akademii w sumie to dzięki temu koncertowi. 
Gdy tylko opuściły salę, a właściciele akademii wyprosili stąd paparazzi pobiegłem do pokoju Belli z nadzieją, że ją tam znajdę. Zatrzymałem się pod jej drzwiami i bez pukania wszedłem do środka. Belli nie było w pokoju, ale skoro drzwi były otwarte to najprawdopodobniej jest w łazience.
- Bella, jesteś?
- I wish that I could wake up with amnesia - krzyknęła z łazienki
-  And forget about the stupid little things - dokończyłem - Bella, możemy porozmawiać?
- Nie bardzo - odpowiedziała.
- Proszę, nie wiedziałem, że tak będzie. Nikt nie miał pojęcia dokąd wyjeżdżam, nie wiem skąd.. jak tu trafili. Przepraszam..
Po chwili drzwi łazienki się otworzyły i pojawiła się w nich Bella. Miała na sobie nową, miętową i długą sukienkę. Wyglądała w niej... wow.
- Wow - kolejny raz mi się wyrwało
- Luke ja.. ja i tak nie wiem czy chcę tam wracać - powiedziała spuszczając wzrok
- Wszyscy "nie z akademii" już poszli. Wróć tam ze mną - powiedziałem podchodząc do niej
- Z tobą? Nie powinnam była w ogóle wychodzić Z TOBĄ. Ty jesteś gwiazdą, masz fanów, a ja nie chcę mieć potem problemów, bo to co się stało..
- Ej, uspokój się. Ja nie chciałem, żeby tak wyszło, nie miałem pojęcia, że już wiedzą gdzie jestem. Proszę, wróć tam ze mną - powtórzyłem - Wyglądasz piękne w tej sukience.
Dziewczyna spuściła wzrok i wszystkie złe emocje z niej uszły, a zastąpił je silny rumieniec na policzkach. 
Widziałem, że mimo wszystko i tak była na mnie zła.
- Ejj, przestań się na mnie gniewać - westchnąłem zakładając jej niesforny kosmyk włosów za ucho - Przepraszam, co mam zrobić żebyś mi wybaczyła?
Dziewczyna nic nie odpowiedziała.
- Masz w pokoju jemiołę? - zaśmiałem się spoglądając w górę
- Może - mruknęła
Zaśmiałem się cicho i podszedłem do niej opierając dłoń na jej biodrze.

BELLA? ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz