- Obiecałem, że ci ich przedstawię. - uśmiechnąłem się szeroko.
Chłopacy jak to chłopacy zaraz zaczęli krzyczeć i się przepychać.
- Raczej ich znasz, więc chłopacy, to jest Bella - przedstawiłem ją
- Cześć Bella - odpowiedzieli wszyscy razem co zabrzmiało bardzo zabawnie.
- Masz coś do jedzenia? - zapytał od razu Cal.
- Przecież dałem wam ciastka! - jęknąłem.
- Ale to pudełko było takie małe jak cycki Ashton'a! - zawołał
- Co ty masz do moich cycków?!
I teraz się zaczęło... zaczęli się macać, żeby sprawdzić, czy pudełko ciastek było małe jak cycki Ashton'a czy Caluma.
- To u nich normalne - zaśmiałem się do Belli.
Bella?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz