Zaśmiałam się lekko. Wtedy przez chwilę myślałam, że Another poniesie. To było ze strony dziennikarza, czy też fotografa co najmniej głupie i nieodpowiedzialne. Ale co na to mógł poradzić Luke? To nie jego wina, że wszyscy się go uczepili... byłam pod wrażeniem tego, że nie dał się jeszcze wykończyć przez media i psychofanki. Na prawdę.
- Jak Ty sobie dajesz z tym wszystkim radę? - zapytałam, wychodząc z boksu Another.
- Z czym? - uśmiechnął się lekko unosząc brew.
- Z tym wszystkim... media, fanki, to musi być na prawdę uciążliwe. - stwierdziłam opierając się o drzwi boksu.
- Sam nie wiem... sam sobie się dziwię, że jeszcze to wszystko znoszę. - zaśmiał się.
- Na prawdę, podziw. Ja bym po tygodniu wykorkowała.
Zaczęliśmy się śmiać.
Luke?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz