Strony

piątek, 9 grudnia 2016

Od Noaha CD Samanthy i Belli

Siedziałem w bibliotece przy jednym ze stolików. Wygodnie rozłożyłem się na krześle. Nogi miałem wyciągnięte przed siebie i skrzyżowane w kostkach, a ręce splecione na karku. Moja głowa była odchylona w tył. Nie zwracałem zbytnio uwagi na to co się dzieje wokół.
- No czego siedzisz?! Pomóż mi, no! - usłyszałem nagle krzyk dziewczyny... Jak jej tam było... A! Samantha.
Westchnąłem i przewróciłem oczami. Niechętnie wstałem i chwyciłem za ramię drugą przedstawicielkę płci pięknej. Zaprowadziłem ją do łazienki. Dziewczyna weszła do niej. Słyszałem dźwięk lecącej wody. Nagle wyszła z niej, trzasnęła mnie w ramię i wróciła tam. Yy... What? To było dziwne... W końcu jednak w trójkę wróciliśmy do biblioteki. Usiedliśmy przy jednym z dość oddalonych stolików. Wzięliśmy się do pracy.
- No to jaki to dostaliśmy temat? - zapytałem niechętnie.
Samantha od razu schyliła się i zaczęła przeszukiwać swoją torbę. Po chwili wyciągnęła z niej kartkę. Była to jedna z tych, które rozdawane były na lekcji biologii. Położyła ją na stoliku przed sobą.
- Kwestia ochrony gatunkowej i przyczyny gwałtownego zmniejszenia liczebności osobników - przeczytała.
- Zróbmy to szybko i zdecydujmy co kto będzie robił. Nie mam czasu siedzieć tutaj nie wiadomo ile - powiedziałem od razu.
- Zajmę się oprawą graficzną - odpowiedziała od razu Samantha.
Razem z jeżeli dobrze kojarzę Bellą pokiwaliśmy głową na znak, że się zgadzamy.
- Jeżeli nie będzie wam to przeszkadzać to ja mogę zająć się pierwszą częścią tematu, czyli kwestią ochrony gatunkowej. Opisałbym dlaczego jest ważna i inne tam rzeczy. Do tego mogę zająć się przedstawieniem naszej pracy. Z racji, że ostatnim czasem dużo o tym czytałem mógłbym przy okazji dodawać jakieś ciekawostki podczas prezentacji. Co wy na to? - zapytałem.

Samantha? Bella?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz