Strony

piątek, 23 grudnia 2016

Od Mary C.D. Harley

Wstałam rano, zjadłam śniadanie... Przeczytałam SMS-y od Elizabeth i od Alec'a. Pisali mi o tym, że jednak na ferie pojedziemy do Polski, a w wakacje odwiedzić resztę rodziny. Przesłali mi pocztą nowy czaprak i owijki dla Haru. Nie miałam im za złe tego że były różowe. Nie przeszkadzało mi to pod żadnym pozorem. Róż idealnie pasował do maści Hany. Nakarmiłam Posłańca, no i poszłam do stajni. Haru zarżała na mój widok. A ja skrzywiłam się na widok Harley. Wiem... To nie była jej wina. Ale kompletnie nie zwróciła uwagi na uczucia Belli. Przedstawiła mi się.
-My się już znamy. Jestem Mara Todd-Brighton. Przyjaciółka Belli - powiedziałam.
Dziewczyna zamilkła. Nałożyłam Haru, różowy komplet.
Następnie czarne siodło i ogłowie. Nie wiem czemu, ale wszystko to robiłam nerwowo i szybko. Wyprowadziłam klacz z boksu, a potem na halę. Ustawiłam sobie tor przeszkód po 150 cm i 160 cm. Wsiadłam na Kasztankę i rozpoczęłam przejazd.
Harley? :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz