- W końcu ktoś to rozumie. - uśmiechnąłem się do dziewczyny.
Po chwili przyszła kelnerka z naszym zamówieniem. Postawiła przed nami pizzę, dwa talerze i dwie szklanki coli.
- Luke, załóż kaptur - mruknęła cicho dziewczyna.
Nie zrozumiałem od razu o co chodzi, ale wykonałem polecenie.
- Idzie tam liczna grupa dziewczyn, bardzo się rozglądają i mogą cię szukać. Lepiej dmuchać na zimne. - uśmiechnęła się biorąc gryza pizzy
- Dokładnie. - odwzajemniłem uśmiech
Gdy skończyliśmy jeść udaliśmy się jeszcze po kawę ze Starbucksa i postanowiliśmy już wracać. Jak wyszliśmy z galerii zatrzymało nas kilku dziennikarzy. Zaczęli zadawać pytania odnośnie naszego rzekomego związku. Nie odpowiedziałem na żadne z nich i razem z Pain z trudem dotarliśmy do samochodu.
Po chwili przyszła kelnerka z naszym zamówieniem. Postawiła przed nami pizzę, dwa talerze i dwie szklanki coli.
- Luke, załóż kaptur - mruknęła cicho dziewczyna.
Nie zrozumiałem od razu o co chodzi, ale wykonałem polecenie.
- Idzie tam liczna grupa dziewczyn, bardzo się rozglądają i mogą cię szukać. Lepiej dmuchać na zimne. - uśmiechnęła się biorąc gryza pizzy
- Dokładnie. - odwzajemniłem uśmiech
Gdy skończyliśmy jeść udaliśmy się jeszcze po kawę ze Starbucksa i postanowiliśmy już wracać. Jak wyszliśmy z galerii zatrzymało nas kilku dziennikarzy. Zaczęli zadawać pytania odnośnie naszego rzekomego związku. Nie odpowiedziałem na żadne z nich i razem z Pain z trudem dotarliśmy do samochodu.
Pain?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz