- Co jest? - wycharczałem.
- Nie... Mogę... Ruszyć... Nogami... - wyjąkała dziewczyna. Moje serce zaczęło mocniej bić. To moja wina. Gdybym jechał wolniej, nie leżelibyśmy tu. Ale ze mnie debil.
- Musimy jechać na prześwietlenie - z zamyślenia wyrwał mnie głos pielęgniarki.
- Nie czuję lewej ręki - oznajmiłem. - Czy... Czy jeszcze kiedyś nią ruszę?
- Na prześwietleniu wszystko się okaże - odparła pielęgniarka.
Po Prześwietleniu
- Damy ci leki i już niedługo będziesz czuł lewą rękę - usłyszałem.
- Świetnie.
![]() |
| To myyyyy |
- To moja wina. Gdybym tak szybko nie jechał... Wszystko byłoby inaczej - zacząłem.
- Jednak ja nie protestowałam. To nie tylko twoja wina. To nasza wina - chwyciła moją dłoń.
- Damy radę - odparlem i się lekko uśmiechnąłem.
Harley? Wyjdziesz z tego. Ja to wiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz