Strony

wtorek, 27 grudnia 2016

Od Jackson'a cd. Blanki

- O niczym - odpowiedziały równocześnie.
Uśmiechnąłem się tylko i przygotowałem Astrę do treningu.
Zaprowadziłem ją na parkur i wskakując na jej grzbiet zaczęliśmy stępować. Po chwili przyszedł instruktor i zaczęliśmy trening.
~~
Gdy już odprowadziłem klacz do boksu pobiegłem szybko do swojego pokoju. Wziąłem szybki prysznic i udałem się na stołówkę, bo właśnie była pora obiadu. 
W momencie gdy skręcałem w drugi korytarz poczułem jak ktoś na mnie wpada i odruchowo przytrzymałem tą osobę. Po chwili zorientowałem się, że to Blanca.
- Znowu się spotykamy. - uśmiechnąłem się. 
Po chwili zauważyłem się, że kawałek za nią stała Jennifer.
- Wiedziałam, że już się poznaliscie, ale nie, że aż tak - zaśmiała się. 
Dopiero zrozumiałem, że wciąż przytrzymuję Blankę. 


Blanca? mały brak weny ;//

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz