Strony

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Od Harley CD. Noaha

Odsadek zerwał się na równe nogi. Pomyśleć, że mój mały źrebaczek niedługo skończy dwa lata i stanie się dość dojrzałym ogierem. Zaraz zacznie się zajeżdżanie. Ciekawa jestem jak mu pójdzie. Czy będzie oporny, czy może szybko uczący i mądry? Będzie podobny do mojego dorosłego już ogiera? Z zamyślenia wyrwał mnie głos chłopaka.
-To co? Idziesz na lekcję czy nie?- Zaśmiał się. Potrząsnęłam głową na 'nie' i uśmiechnęłam się i wstałam otrzepując się ze ściółki. Chłopak również wstał i pogłaskał Diamond'a po grzbiecie. Jak na dwulatka to był naprawdę wysoki. Rozejrzałam się po stajni. Wokół było słychać tylko ciche parskanie, czy szuranie ściółki przy chodzeniu konia.
-To jedziemy na miasto?- Zapytałam i uniosłam kluczyki, uśmiechając się.
-Czemu nie tylko nie szalej za bardzo- Zaśmiał się i wyszliśmy ze stajni. Wystawiłam samochód z garażu i po wejściu chłopaka do auta, z piskiem opon ruszyłam spod akademika.
-Pojedziemy do galerii, muszę ogarnąć jakąś biżuterię na bal- powiedziałam. Noah odpowiedział kiwnięciem głowy. Raz, dwa dojechaliśmy do wielkiego centrum handlowego. Zablokowałam auto i weszłam szerokimi drzwiami. Pojechaliśmy ruchomymi schodami na górę i weszliśmy do sklepu z biżuterią. Wybrałam srebrny naszyjnik z wyglądu przypominał łańcuch, do tego bransoletkę z rzemyka i kilkoma pierścieniami tego samego łancucha co na naszyjniku. Szybko za nie zapłaciłam.
-Kierunek Starbucks- powiedziałam głosem, który wręcz pragnął kawy. Razem z chłopakiem zamówiliśmy mrożoną kawę z karmelem i usiadliśmy przy stoliku.
-Odnośnie balu, z kim idziesz?- Zapytałam, popijając kawę w ozdobnym kubku.

Noah?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz