Strony

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Od Cole'a CD Mary

- Czemu mnie zaprosiłeś na bal? Dajesz mi złudne nadzieje? Jeśli tak to mój brat nie ma najlepszego podejścia do takich osób- powiedziała Mara
To ostatnie słowo miałem odebrać jako groźbę? Nie ważne... Zapadło milczenie. Dziewczyna patrzyła na mnie wyczekująco. Nie wiedziałem czemu tak myśli. Nie zaprosiłem jej przecież bez powodu.
- Czemu tak myślisz?- spytałem
Mara wzruszyła ramionami.
- Nie wiem. Może przez to, że niektórzy chcą się popisać albo wygrać jakis zakład- odparła po chwili
Szkoda, że dziewczyna tak myślała. Ja tak nie robię i nigdy bym nie zrobił.
- Nigdy bym tak nie zrobił- powiedziałem z powagą- Nie wiem z kim wczesniej byłaś, ale ja takich rzeczy nie robie- powiedziałem i uśmiechnąłem się
Mara odwzajemniła gest. Na korytarzu dookoła zrobiło się dziwnie cicho. Wszyscy się gdzieś najwyraźniej bardzo spieszyli. Zajęcia poza lekcyjne, trening.
Dziewczyna zbliżyła się powoli do mnie. Przez moment czułem na swojej twarzy jej oddech, parząc jej w oczy, objąłem dziewczynę w tali i przyciągnąłem do siebie, a już po chwili nasze usta złączyły się w pocałunku. Przyjemny deszcz rozszedł się po moim ciele. Kilka chwil.

Usłuszałem za sobą czyiś głos. Dziewczęcy. Odwrocilem się, tym samym przerywając tą krótką, ulotną chwilę, i ujrzałem Bellę. Uśmiechała się, a gdy nas zobaczyła, trochę zbita z tropu, przekręciła głowę lekko w bok. Zaśmiałem się lekko pod nosem.
- Szukałam ciebie, ale jak...- powiedziała Bella w stronę Mary, ale ja jej przerwałem, wyprzedzając tym samym dziewczynę
- Mara jest już chyba wolna- powiedziałem i spojrzałem na dziewczynę kątem oka, która się uśmiechnęła.

Mara? C:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz