W sumie to czemu by nie pojechać z nim do jeździeckiego. Przy okazji kupię moim świnkom derki i przy okazji zobaczę jakieś siodło dla mniejszej świnki. Szybko poszłam do pokoju by spakować torbę i naszykować się do miasta. Od razu wpakowałam kartę kredytową do portfela a portfel wylądował w czarnej torbie z złotymi dodatkami. Zdjęłam bryczesy i sweter. Zajrzałam do szafy i dopiero wtedy pojęłam, że nie mam z kim iść na bal, a na dodatek nie mam żadnej sukienki. Najwyżej poprosze Jacoba żeby zajechał do galerii. Ubrałam się i zauważyłam, że upłynęło już 45 minut.
 |
| Outfit Harley |
Wyszłam i zamknęłam pokój. Z twarzą ukrytą w telefonie wyszłam z akademika. Zobaczyłam chłopaka, który siedział w swoim aucie. Szybko otworzyłam drzwi pasażera i wsiadłam do samochodu. Po piętnastu minutach jazdy stanęliśmy przed sklepem jeździeckim.
-Co masz zamiar kupić?- Zapytałam unosząc brew.
-Kantar i czaprak- odpowiedział i już wchodził po schodach. Zawlokłam się za nim i weszłam do bardzo dużego sklepu. Moją uwagę od razu przykuły siodła z idealnymi klockami kolanowymi i siedziskiem. Podniosłam je i spojrzałam jak sprawa wygląda od dołu. Wszystko wydawało się idealnie skorygowane więc zadowolona skierowałam się w stronę Derek. Zauważyłam bardzo ładną derkę Eskadron racing green i od razu złapałam ją w rozmiarze 165cm.
 |
| Nowa Derka Baloubet'a :3 |
Kręciłam się długo po sklepie i zobaczyłam ładną derkę Eskadron Sky Blue, przejrzałam metki i wzięłam jedną z rozmiarem 125cm.
 |
| Nowa Derka Diamond'a :3 |
Wróciłam po siodło 17" i skierowałam się cała zawalona rzeczami w stronę kasy. Jacob stał tam ze swoimi zakupami i właśnie wyjmował pieniądze do zapłacenia. Gdy tylko zabrał siatkę z rzeczami, rzuciłam wszystko na ladę przed młodą kobietą. Kasjerka zaczęła wszystko liczyć. Z rozszerzonymi oczami zeskanowała derkę sky Blue.
-Wszystko kosztuje 23000zł- powiedziała drżącym głosem. Wyjęłam kartę i zapłaciłam zbliżeniowo. Kobieta odrzuciła dużą reklamówkę w gratisie. Wrzucilam derki, schwytałam ją za ucha i wzięłam siodło z lady.
-Mam prośbę Jacob- powiedziałam siedząc już w samochodzie.
-No mów.
-Podjedziemy do galerii?- Zapytałam mrugając oczami. Jacob bez odpowiedzi ruszył w stronę galerii, a ja z miną totalnej idiotki, poprawiłam włosy.
Jacob?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz