Strony

niedziela, 11 grudnia 2016

Od Harley CD. Dylan'a

Przelustrowałam chłopaka wzrokiem.
-Że co proszę?- Wydusiłam po chwili i zupełnie przez przypadek odchrząknęłam.
-Czy pójdziesz ze mną na bal?- Powtórzył tym razem mocniejszym tonem. 
-Nie wiem sama Dylan, nie znam Cię za długo...- odpowiedziałam, a chłopak wziął kluczyki i poszedł w stronę parkingu. Stałam tak trzymając ogierka z piętnaście minut aż w końcu zobaczyłam zieloną przyczepę. Były właściciel odsadka zaczął pokazywać, że nic nie przeszkadza w tyłowaniu. Chłopak wyszedł i otworzył przyczepę. Bez żadnego problemu wprowadziłam źrebaka po rampie. Cmoknęłam go w miękkie chrapy i wyszłam z przyczepy. Nacisnęłam na czerwony przycisk i rampa automatycznie się zamknęła. Weszłam do samochodu i spojrzałam na Dylan'a.
-Teraz będzie jeszcze dłużej, bo nie będę mogła przycisnąć- powiedziałam i Wywróciłam oczami.
Dylan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz