Strony

sobota, 17 grudnia 2016

Od Diego C.D. Victorii

Narrquaw parsknął. Poklepałem go po szyi.
-To jest Narrquaw de la Cortez Cruz. Ja jestem Diego Velazquez Cavala - ukłoniłem się.
Nagle usłyszałem jak matka woła moje imię. Rzuciłem rudowłosej ostatnie spojrzenie i pobiegłem do samochodu. 
***
Pokój 23. Zostawiłem tam walizki, oraz Binky'ego. Miałem zamiar poćwiczyć z Narr'em ujeżdżenie no i nieco western. Najpierw osiodłałem go do ujeżdżenia. Wzrokiem odszukałem maneż, i otworzyłem bramkę. Wskoczyłem na grzbiet Siwego. Dwa kółka stępa, trzy kłusa i po przekątnej. Jak na razie szło idealnie.
gify uzależniają xddd
Przy płocie, ujrzałem jakąś postać z szczeniakiem. To była ta dziewczyna którą widziałem dzisiaj rano. Skierowałem tam Narrquaw'a. Ogier ochoczo ruszył tam kłusem. 
-Hej. Masz już jakiś trik na przywrócenie mi Ariadne? - zaśmiałem się.
Vicky? Ja to wiersze powinnam pisać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz