Strony

piątek, 9 grudnia 2016

Od Belli cd. Mary

Pożegnałam się z Marą i ruszyłam do swojego pokoju. Umówiłam się z nią na osiemnastą u niej w pokoju. Jestem ciekawa co porobimy. Może pooglądamy ciekawe filmy, albo poplotkujemy? Pożyjemy, zobaczymy. Otworzyłam szafę i przebrałam się w czarne rurki z dziurami na kolanach i biały, dziurawy sweter, a'la top. Do tego białe superstary i mogłam wychodzić. Zapukałam do pokoju dwadzieścia jeden. Otworzyła mi znajoma dziewczyna i zaprosiła mnie do środka. Zauważyłam jej słodkiego kociaka i pogłaskałam go. Zauważyłam, że ktoś go rozpieścił, bo usiadł na fotelu, a ja miałam zamiar to zrobić. Ukucnęłam obok i próbowałam go przesunąć, ale ten leniuch rozkładał się bardziej. No cóż, ktoś musi zrezygnować z miejsca i na pewno nie będę to ja. Złapałam pupila i przeniosłam na jego posłanie. Usiadłam na fotelu i wyszczerzyłam się do dziewczyny.
- Tooo.... - przedłużyłam ostatnią literę. - Co robimy?

Mara?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz