Strony

piątek, 9 grudnia 2016

Od Belli cd. Harley

Osiodłałyśmy kucyki i wsiadłyśmy na nie. Ruszyliśmy na krytą ujeżdżalnie. Miałyśmy dobrą zabawę, bo kucyki jak każdy wie potrafią być niesforne. Co chwile jeden z nich brykał i spadałyśmy z nerwusów. Ciągle się śmiałyśmy bo było z czego. Kiedy próbowałyśmy pogonić je łydką, te skakały galopując. Było fantastycznie, ale niestety to co dobre szybko się kończy i koniki były zmęczone, więc odprowadziłyśmy je do boksów i dokładnie wyczyściłyśmy.
- A wiesz co, skoro dzisiaj mamy taką głupawkę, to może popływamy w basenie dla koni razem z Księciem? - spytałam.
- Czemu nie. - powiedziała.
Wyprowadziłam Księcia z boksu i niemalże biegiem wybrałyśmy się do basenu. Puściłam Księcia wolno, a on wbiegł do basenu i zaczął chlapać. Wskoczyłam za nim i zaczęłam się śmiać jak głupia bez powodu. Po chwili dołączyła do mnie dziewczyna i razem z koniem zaczęliśmy się wszyscy chlapać i śmiać. Po chwili na basen razem z koniem weszła jakaś dziewczyna, a na nasz widok zrobiła wielkie oczy. Spojrzałam na Harley z zażenowaniem, ale byłam na skraju wybuchu śmiechu.

Harley?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz