Ból rozchodził się w okolicy ramion i odcinka lędźwiowo-krzyzowego kręgosłupa. Podejrzewam, że będzie z tego niezły siniak.
- Dzięki - mruknęłam delikatnie gładząc plecy dłonią
Ashton zdjął Moon ogłowie i odniósł sprzęt do siodlarni. Pogłaskałam klacz na odchodne i już chciałam wychodzić, gdy zatrzymał mnie Ash.
- Może powinnaś jechać do lekarza. - potarł kark dłonią.
- Nie, jest w porządku. - uśmiechnęłam się delikatnie - Tylko trochę się poobijałam
- Na pewno? - uniósł brwi.
- Tak, na pewno - zaśmiałam się
- Dzięki - mruknęłam delikatnie gładząc plecy dłonią
Ashton zdjął Moon ogłowie i odniósł sprzęt do siodlarni. Pogłaskałam klacz na odchodne i już chciałam wychodzić, gdy zatrzymał mnie Ash.
- Może powinnaś jechać do lekarza. - potarł kark dłonią.
- Nie, jest w porządku. - uśmiechnęłam się delikatnie - Tylko trochę się poobijałam
- Na pewno? - uniósł brwi.
- Tak, na pewno - zaśmiałam się
Ashton odprowadził mnie do pokoju.
- Em.. może wejdziesz? - spytałam, gdy byliśmy już przy drzwiach
- Em.. może wejdziesz? - spytałam, gdy byliśmy już przy drzwiach
Ashton? wybacz, że krótkie ;/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz