Strony

sobota, 10 grudnia 2016

Od Mary C.D. Quinlan

Westchnęłam.
-Niestety... Skoro już tu jestem, to musisz iść na parkur, złotko - prawą ręką podparłam biodro.
Klacz potrząsnęła grzywą. Zaśmiałam się i ruszyłam do siodlarni po jej sprzęt skokowy. Szybko i zgrabnie osiodłałam. Na parkurze ustawiłam trzy stacjonaty, mały okser i Joker'a, a obok niego kolejną stacjonatę. Wsiadłam na grzbiet kasztanki. Popędziłam ją do galopu. Tor skończyłyśmy Joker'em gdzie Haru lekko dotknęła drąg. W cross'ie miała problemy z "trumną" oraz z zagrodą. Ale wiedziałam że szybko to opanuje. Za dwa dni egzamin. Mówiąc szczerze to nie ma wyboru, bo inaczej zostaniemy na średnio zaawansowanym. Ujrzałam jak fioletowowłosa dziewczyna jedzie na swojej klaczy w las. Odczekałam chwilę i z czystej ciekawości, ruszyłam za nią.
-Idzie na tor cross'owy. Czyżby się przygotowywała do egzaminu, tak jak my? - powiedziałam do Haru.
Klacz stuknęła kopytem. Popędziłam ją do kłusa, wjechałyśmy w las.

Quinlan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz