Strony

środa, 21 grudnia 2016

Od Mary C.D. Cole'a

Odwzajemniłam uśmiech i podeszłam do Belli. Przez chwilę moja głowa była pusta. Krążyło w niej wspomnienie tych krótkich chwil. Jednak gdy ujrzałam coraz bardziej smutną Bellę... Natychmiast spoważniałam i wróciłam na ziemię.
-Co się stało, kochana? - zapytałam.
-Jacob... Chyba przestał mnie lubić. Woli Harley - westchnęła dziewczyna.
Zrobiłam srogą minę.
-Już ja mu pokażę! Nie wolno łamać serca mojej przyjaciółce - pogroziłam palcem niewidzialnemu Jacob'owi.
Na twarzy Bell, pojawił się uśmiech. Przez chwilę tak żartowałyśmy... Ale ja nie zapomniałam rzeczy która zaprzątała moją głowę aż do wieczora.
***
Następnego dnia, poszłam do stajni po Haru. Nie śpieszyło mi się na poranny trening... Nawet nie pamiętałam jaki dziś dzień. Postanowiłam zapytać o to jakąś osobę, ale to potem. Prawdopodobnie był dziś trening skoków. Tak więc osiodłałam Hanę, no i ruszyłam w stronę parkuru. Cieszyłam się tym, że niedługo będzie bal, oraz przerwa świąteczna. A następnie ferie... Tak długo wyczekiwany czas. Chociaż... Teraz już nie wiem czy chcę wyjeżdżać.
Cole? Na pewno mamy skoki? Xddd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz