- Ciszej tam! Już jest cisza nocna - krzyknęła jakaś kobieta.
- To pewnie ta sprzątaczka - zaśmiałam się.
- Na pewno - rzuciła we mnie poduszką.
Siedziałyśmy tak w ciszy, oczy powoli zaczeły mi się kleić.
- Ja idę spać - wgramoliłam się na łóżko.
- Serio? - zapytała
- Tak, jestem już zmęczona - ułożyłam wygodnie poduszkę.
- Dobranoc - powiedziała
- Dobranoc - ziewnęłam
Rano obudziłam się wypoczęta. Wstałam z łóżka tak żeby nie obudzić Harley i poszłam do łazienki.
Gdy wróciłam Harley przeglądała coś w internecie.
- Z kim tak długo piszesz? - zapytałam
- A z nikim - odpowiedziała
Harley? BW
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz