Strony

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Od Jace'a cd. Caroline

- To dobrze, mam nadzieję, że się nie zubimy. - zaśmiałem się, spoglądając na dziewczynę. Popędziłem Immortal'a do kłusa, dziewczyna zrobiła to samo. 
Opuściliśmy teren uniwersytetu, kierując się na wskazaną przez Caroline ścieżkę. Uważnie przyglądałem się otaczającym nas widokom, próbując wszystko jak najlepiej zapamiętać. 
- Ścigamy się? - zapytała nale dziewczyna.
- Pewnie! - uśmiechnąłem się łobuziersko. 
Popędziliśmy konie do galopu, coraz bardziej przyspieszając. 
- Nie wygrasz ze mną! - dziewczyna pokazała mi język.
- No nie wiem! - zmrużyłem oczy. 
- Do tamtego drzewa!
- Ok!
Drzewo było jakieś sto metrów od nas. Popędzaliśmy swoje konie jak tylko się dało, były momenty, gdzie wyszliśmy na prowadzenie, ale również chwilami Caroline nas wyprzedzała.
Koniec końców wyścig zakończył się remisem.
- Niedużo brakowało, żebyś przegrał - ponownie pokazała mi język.
- Niedużo, ale jest remis. - odwzajemniłem jej gest.

Caroline?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz