Strony

wtorek, 6 grudnia 2016

Od Harley CD. Jasmine

Śmiałyśmy się jeszcze przez jakieś 5 minut aż w końcu zaczął boleć mnie brzuch i usiadłam.
-Nocowanko?- Zapytała dziewczyna z uśmiechem.
-Skoro już tu jestem... Jasne, że tak!- Wykrzyknęłam. Wróciłam do pokoju po poduszkę i kołdrę, dokładnie zamknęłam drzwi i rzuciłam wszystko na podłogę przed łóżkiem Jasmine. Przynajmniej jedna, którą lubię. Widząc, że ma balkon, pomyślałam, że łatwo będzie mi wyjść i zapalić. Rozglądając się po pokoju zauważyłam zdjęcie małej, uroczej dziewczynki z uśmiechniętą kobietą. To chyba Jas i jej mama. Nie zatrzymując się dłużej na innych obrazach, zaczęłam bić dziewczynę poduszką. Wokół zaczęły latać pióra.
-Gotowa na pojedynek?!- Udawałam głosem pirata i zamykałam oko udając, że go nie mam. Ogólnie, to te sprzątaczki są tępe. Nie ma to jak nie zgłosić tego do dyrekcji. Z resztą nawet jakby to zrobiła i tak bym miała wiele na obronę Jas i siebie. Przez chwilę się zamyslilam i dostałam z całej siły w łopatki.
Jasmine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz